Przejdź do głównej zawartości

Posty

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Jak zabezpieczać sprzęt foto/wideo

J ak wiadomo nic nie daje takiej przyjemności jak uwiecznienie przeżytych przygód w obiektywie kamery, czy to aparatu.  Oczywiście nie jest najważniejsze to czym robimy relacje, ale najważniejsze jest to by ją robić, ale nie zależnie czy to aparat tzw. durno-strzałka za 200zł czy lustrzanka za kilka tysięcy, tak samo, czy tania kamera, czy jakaś profesjonalna zabezpieczyć jakoś do przenoszenia musimy. Oczywiście klasyka, iść do pierwszego lepszego marketu  i coś kupić, owszem jest to dobra opcja a w przypadku tanich aparatów nawet najlepsza, bo po co  wydawać na pokrowiec prawie tyle co na aparat, czy kamerę. Sam używam kamery za niecałe 700zł a pokrowiec kupiłem jakiś najtańszy, w jakim dobrze i bezpiecznie się chowała, dałem za niego jakieś 50zł. Można przenosić ją jak kaburę (patrz niżej). kabura na pasie biodrowym Natomiast w przypadku lustrzanek warto wydać nieco więcej, gdyż straty w razie co idą już nie w setki a tysiące złoty. Pokrowiec w którym przen...

Narciarskie i mroźne Izery

T rzech króli, czyli długi weekend, to kolejna okazja, by wyskoczyć w teren, zwłaszcza, że zapowiadali siarczyste mrozy, śnieżyce i ogólnie armagedon. Pierwszym pomysłem na wypad był Masyw Śnieżnika, ale później przyszedł pomysł na Bory Tucholskie (tu niestety nie było wiadomo czy jest śnieg i ile), no i ostatecznie padło na Góry Izerskie.  Prognozy przewidywały temperatury około -20, kupę śniegu, no nic tylko heja na biwak. Jednak postanowiliśmy nieco podnieść poprzeczkę. Wzięliśmy ze sobą narty, nocleg pod pałatkami WP i bardzo prymitywny ubiór sprzed lat. Na wstępie warto zaznaczyć, że cały szpej, mimo że prymitywny, stary i bynajmniej komfortowy zapewnił nam dość sympatyczny biwak, no i klimat, a co ważne to to, że nie zmarzliśmy. W piątek rano zameldowaliśmy się w Jakuszycach i po chwili przepakowania wpinamy się w narty i ruszamy zielonym szlakiem ku rozdrożu. Wczłapujemy się w chmurach, pocie i zmęczeniu, suniemy pomalutku do góry, co chwila ktoś na lekkich i cieniutkich...

Jak przetrwać mrozy

O d kilku dni w internecie i telewizji dudnią, że idzie armagedon, wichury, śniegi i mrozy. Owszem idą, ale jeszcze kilkanaście lat temu na nikim nie robiło wrażenia, że będzie -20/30 *C i śnieżyce. Przecież mamy zimę!!!! A w naszej strefie zimy po tyle stopni ze śniegiem itd. to powinna być norma, a że przez ocieplenie klimatu nie ma regularnych zim to już inna sprawa. Czemu tak dudnią, a ludzie się boją? a to dlatego, że społeczeństwo zcip...o  i odzwyczaiło się od prawdziwej zimy, wszyscy przyzwyczajeni, że ciepło, woda w kranie, ogrzewanie zawsze jest itd. Ale jak wiemy kilka dni mrozu, śnieg, deszcz, lód i już dzieją się cuda w naszym pięknym kraju.  Ale mimo to nie róbmy wielkiego halo, przecież zimniej w domu, brak prądu itd. to jeszcze nie koniec świata, a gdy zimno i ciemno w domu można i tak wiele ciekawych rzeczy robić ;) Ale fakt, że życie czy chociażby samo przebywanie na takich warunkach jest potencjalnie ciężkie i może być niebezpieczne, postanowiłem więc dziś ...

Sylwestrowo - Noworoczny wypad - relacja.

O statni weekend 2016 roku, piękna pogoda, z lekkim minusem i pełnym słońcem, no nic, tylko spakować się i ruszyć na szlak. I tak też zrobiliśmy. Wybraliśmy się z Anią nigdzie indziej, jak w Izery, oczywiście wybraliśmy na nocleg spanie w terenie, a z racji, iż to było pierwsze podejście Ani do biwaku zimowego wybraliśmy namiot. W środku nocy ruszamy pociągiem do Szklarskiej Poręby, oczywiście jak to PKP (polskie koleje paranormalne) nie zawiodły nas i zafundowały niemałe przygody, płonący wagon, ogrzewanie na ful, zepsute drzwi, a gdyby tego było mało, dowiedzieliśmy się, że tylko koleje regio są osobowe, a intercity nie. To ja pytam, to co to jest, towarowe???!!!! Z ponad godzinnym opóźnieniem docieramy do Jakuszyc, tam szybkie przepakowanie, i ruszamy szybko szlakiem zielonym. Tak sobie wędrujemy, zbieramy kolejne metry, kilka razy prawie rozjechani przez narciarzy biegowych, w końcu wchodzimy na Rozdroże pod Cichą Równią. Tam multum biegaczy, a my dalej niebieskim s...