J ak wiadomo nic nie daje takiej przyjemności jak uwiecznienie przeżytych przygód w obiektywie kamery, czy to aparatu. Oczywiście nie jest najważniejsze to czym robimy relacje, ale najważniejsze jest to by ją robić, ale nie zależnie czy to aparat tzw. durno-strzałka za 200zł czy lustrzanka za kilka tysięcy, tak samo, czy tania kamera, czy jakaś profesjonalna zabezpieczyć jakoś do przenoszenia musimy. Oczywiście klasyka, iść do pierwszego lepszego marketu i coś kupić, owszem jest to dobra opcja a w przypadku tanich aparatów nawet najlepsza, bo po co wydawać na pokrowiec prawie tyle co na aparat, czy kamerę. Sam używam kamery za niecałe 700zł a pokrowiec kupiłem jakiś najtańszy, w jakim dobrze i bezpiecznie się chowała, dałem za niego jakieś 50zł. Można przenosić ją jak kaburę (patrz niżej). kabura na pasie biodrowym Natomiast w przypadku lustrzanek warto wydać nieco więcej, gdyż straty w razie co idą już nie w setki a tysiące złoty. Pokrowiec w którym przen...
Blog o wszelkich aktywnościach outdoorowych. O przyrodzie, bushcrafcie i survivalu. O fotografii słów kilka, a ujęć jak najwięcej! Relacje, recenzje, testy, spotkania, szkolenia. Zapraszamy do lektury!