Przejdź do głównej zawartości

Posty

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Startujemy z NURTEM WISŁY

O statnie przygotowania, dopakowywanie, sprawdzenie, ładowanie baterii i ruszamy ku przygodzie ;) Przez najbliższe 2/3 tygodnie będziemy pedałowali wzdłuż Wisły a zaraz po osiągnięciu Bałtyku ruszamy na odpoczynek w Bory Tucholskie :D Codziennie będziemy wrzucać jakieś info i zdjęcia z trasy na fanpaga więc śledźcie uważnie i może spotkamy się na trasie ;) A i jakby co dziś o 3 w nocy mamy 3 godzinną przesiadkę w Katowicach, jakby ktoś nie spał i chciał się spotkać to zapr aszamy ;)  

Jak ograniczyć wilgoć w namiocie

M amy lato, więc sezon wakacyjny, biwakowy itd. jest w pełni. Często przychodzi nam borykać się z dużą wilgocią w namiocie, czasem nic z tym nie zrobimy, ale stosując się do poniższych zasad możemy zniwelować ją do minimum. Podstawą, by nie martwić się o wilgoć jest wybranie namiotu o dwupowłokowej konstrukcji - sypialnia i tropik osobno - to pozwoli ograniczyć w dużej mierze wilgoć w najbliższym otoczeniu (zostanie na tropiku). Ważne jest, żeby namiot miał odpowiedni i sprawny system wentylacji - tak, by powietrze mogło swobodnie się cyrkulować i być wymieniane. Jednak sama wentylacja to nie metoda na problem, gdyż musimy namiot rozbić tak, by łapał wiatr i wszelkie ruchy powietrza w wentylatory. W celu jeszcze lepszej walki z wilgocią dobrze jest wybrać namiot z dwoma wejściami, które pozwolą na szybką wymianę powietrza. Gdy już mamy odpowiedni namiot można jeszcze: Na noc zostawić uchylone wejścia. Otwory wentylacyjne otworzyć na full!!! Dobrze napiąć namiot, by nigd...

URBAN TACTICAL SKIRT + e-militaria.pl… czyli to, co foki lubią najbardziej!

N awet leśna foka ma w swojej szafie i przyodziewa czasem jakieś sukienusie ;) wtedy wszystko, co się nosi musi wylądować w torbie. A co jak najdzie ochota założyć spódniczkę, taką zwykłą, codzienną, ale niekoniecznie delikatną i bardziej praktyczną niż miniówa? Taadaam! Rozwiązanie w postaci miejskiej taktycznej spódniczki Helikona podesłało e-militaria.pl . Swoją drogą brawa dla Helikona, że w końcu pomyślał też o babkach (nadal mi mało). Paczka od e-militaria.pl wylądowała u mnie już daaawno. Trochę pochodzone, więc mogę się wypowiedzieć. Pierwsze wrażenie: „o kuźwa, ale to ciężkie!”. Biorąc do ręki czuć, że swoje waży, ale jest naprawdę gruba i porządna. Po założeniu na siebie waga oczywiście znika i w ogóle jej nie czuć. Materiał sprawia, że nadaje się na każde warunki, teraz latem super oddycha, nie smażę się, a z rajtkami pod spodem na zimę też się nadaje. Drugie wrażenie: „ale długa!”, mimo najmniejszego rozmiaru. Wyszło przyzwyczajenie do biodrówek i miniówek. Spódni...

Buszmen na tropie Izery przed Wisłą i zlot WSS

O statni filmik przed miesiącem pedałowania, pełen luz, góry, natura, biwak, humor i zlot Wielkopolskiej Szkoły Survivalu ;)

Sponsorzy i Patroni wyprawy rowerowej Z nurtem Wisły

M oment startu coraz bliżej, to czas zaprezentować patronów oraz sponsorów tegoż przedsięwzięcia. Jednocześnie wszystkim zaangażowanym w przygotowanie, wsparcie itd. chcielibyśmy serdecznie podziękować. SPONSORZY Fjord Nansen - wsparł nas ultralekkim i wielkim namiotem Tromvik 2 oraz ręcznikami. Monk Sandals - sandały Manaslu dobre i na rower i na trekking ;) Militaria.pl -  leatherman signal  Hala Rowerowa - części i narzędzia, na czarną godzinę. Muszak Ski - serwis rowerów przed startem, coby rowerom nic nie doskwierało. PRACOWNIA ZEGARMISTRZOWSKA SZAMARZEWSKIEGO 26 POZNAŃ Crosso -  jeden komplet sakw wodoodpornych, coby rzeczy suche były.   PATRONI Rowertour - relacja z wyprawy

Izery przed Wisłą i zlot WSS

D ługi weekend zakończony. Było fantastycznie jak zawsze, ale i nieco inaczej, o tym później. Ania, Tatko i ja ruszyliśmy w góry na ostatni trekking przed miesiącem pedałowania. Chcieliśmy przetestować nowy namiot, który przekazał nam Fjord Nansen - namiot gigant, sam Kadafi by się nie powstydził, i sprawdzić nową kuchenkę. Klasycznie, jak to już na nas przystało, jak góry to w 99% Izery. Meldujemy się w czwartek z samiuśkiego rana na parkingu w Świeradowie i po chwili organizacji rura na Sępią Górę. Mozolne parcie pod górę i w końcu zdobywamy szczyt. Jesteśmy już któryś raz na Sępiej, a dopiero teraz niebo nam się otworzyło i mogliśmy podziwiać piękne widoki na Izery czy też pogórze Sudetów. Po obowiązkowej sesji foto ruszamy dalej w pięknej, jak dla mnie nieco za ciepłej, pogodzie. Wędrujemy w promieniach słońca, bez pośpiechu, na pełnym luzie, łykamy kolejne kilometry. Momentami topimy się w słońcu, ale po kilku godzinach marszu docieramy do planowanego miejs...