Przejdź do głównej zawartości

Posty

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Woodcraft: sztuka leśnego obozowania

K siążki zawsze pobudzają wyobraźnię, uczą i dają siłę marzeniom. W survivalowym księgozbiorze możemy znaleźć setki lepszych i gorszych pozycji. Czasem zawierają mnóstwo ciekawych wskazówek i informacji o których czytelnik nigdy wcześniej nie słyszał, czasem zawierają sporo błędów, które w skrajnym przypadku mogą zakończyć żywot ślepo zawierzającego słowom autora. Są też książki, które zasługują na miano biblii survivalu i bushcraftu. Dotąd za taką miałem  Sztukę życia i przetrwania Hansa Otto Mesnera oraz Gdy rozpęta się piekło Codyego Lundina. Dziś śmiało do tego grona mogę dodać Woodcraft: Sztuka leśnego obozowania autorstwa Nessmuka (chyba każdy z Was o nim słyszał? ;)). Książka stara jak świat, wielokrotnie tłumaczona i dodrukowywana. Na naszym podwórku dopiero niedawno, dzięki pracy Rufusa możemy cieszyć się klasyką w naszym rodzimym języku. Rufus pięknie przetłumaczył i oddał klimat książki sprzed przeszło 100 lat - język, jednostki miar (które są przetłumaczone na marg...

Konkurs - wejściówki VIP na targi Survival Force Expo

L ubicie survival, nowinki z branży, noże, pistolety i inne leśne bajery? Targi SURVIVAL FORCE EXPO to coś dla Was! A jeśli chcecie zgarnąć VIPowskie wejściówki, wystarczy wziąć udział w naszym facebookowym konkursie :) https://www.facebook.com/KonradBuszaBuszmen/posts/902843366549689?notif_id=1516026602257443&notif_t=scheduled_post_published&ref=notif

Zimowa Survival Mania 2018 - zapowiedź

Z ima, czas w którym większość ludzi siedzi w ciepłym domku pod kocykiem. Na szczęście niektórzy biorą plecak i ruszają w teren. Czasem na łazęgę, a czasem na zlot. Już 26 stycznia rusza ZIMOWA SURVIVAL MANIA. Cykliczna impreza, dotychczas wypadająca wiosną, w tym roku odbędzie się w wersji zimowej. Masa ciekawych prelekcji, warsztatów, ludzi i super atmosfera ;) Poprowadzimy tam warsztaty fotografii przyrodniczej i focenia w survivalu. Wszystkich serdecznie zapraszamy, więc łapcie linka do wydarzenia i widzimy się już niedługo pod Skierniewicami ;)  https://www.facebook.com/events/307977049677399/

Polskie lavvu, czyli namiot z pałatek LWP

C o nieco o namiocie z Pałatek Ludowego Wojska Polskiego, jeździe w terenie osobówką i konserwie ala Buszmen ;)

Zapowiedź BUSZ PYTANIE-BUSZ ODPOWIEDŹ

C zęsto pytacie nas o różne rzeczy, dlatego wychodząc naprzeciw Waszym pytaniom, postanowiliśmy stworzyć BUSZ PYTANIE-BUSZ ODPOWIEDŹ. Wy dajecie pytania w komentarzach (tu albo na fanepagu), a my nagramy filmik z odpowiedziami na wybrane. A jeśli spodoba się Wam, to będziemy częściej coś takiego tworzyli. W końcu ten blog, kanał i fanepag są dla Was ;)

Po błotach Puszczy Noteckiej

T rzech króli, nic innego jak ruszać w busz. Tym razem naszym celem było dojechanie autem na pole biwakowe nad jeziorem Barlin w Puszczy Noteckiej, biwakowanie i obozowanie oraz kręcenie materiału do kilku filmów na YT. Całkiem szybko i sprawnie docieramy prawie nad samo jezioro i pierwsze kłopoty. Duże kałuże, nie dość, że długie i szerokie jak droga to jeszcze dość głębokie, ale na szczęście ludzie wyrobili objazdy. Pierwsze kilka poszło bez problemu, ale jedna wymagała objazdu przez las. Tak, osobówką przez las, po jagodzinach i mchu, ale dało radę. Jeszcze kilka potyczek z błotem i docieramy już naprawdę blisko celu, ale potężna głęboka na jakieś 20-30 cm błotnista breja nas zatrzymała, próbowaliśmy lasem, ale zakończyło się to zakopaniem w mchu. Niewiele mając już do poczynienia, postanawiamy wrócić i poszukać innego dojazdu. Jedziemy i jedziemy i kolejne kałuże, a dojazdu nie ma. Postanawiamy wydostać się za wszelką cenę z tego cholernego bagniska i dotrzeć do cywilizacji. ...

Sylwester w deszczu i "cukrze"

J ak co rok, sylwestra spędzamy w górach. Fakt, że samą północ i powitanie nowego roku przesypiamy pomińmy. Prognoza pogody nas nie zadowalała, bo w sobotę spoko, częściowe słoneczko, lekki minus i wieczorem śnieg, ale już sam sylwester i nowy rok nie dość, że plusowy, to jeszcze z opadem deszczu. Co zrobić, klimat się zmienia, a buszować trzeba. Wędrujemy szlakiem i to nawet w zimowej aurze. Lekki wiaterek, trochę poniżej 0*C i śniegu nawet nie najmniej sprawia, że mimo ciężkich, bo 20 kg plecaków jest niezwykle przyjemnie. Szlak się kończy, a wraz z nim ubity śnieg i zaczyna brnięcie po kolana. Po kilku kilometrach przedzierania, docieramy do urokliwego miejsca, gdzie postanawiamy się rozłożyć. Rozwieszamy tarpa, przygotowujemy drewno na opał. Obóz rozbity, ognisko miło się pali i nagle zaczyna sypać niemiłosiernie drobny śnieg, który od razu wszystko przemacza i uniemożliwia kręcenie i robienie zdjęć. Nieco modyfikujemy kształt tarpa i kładziemy się spać, po kilku ...