Przejdź do głównej zawartości
Postaw mi kawę na buycoffee.to

Marsz urodzinowy - relacja

Lubię spędzać urodziny aktywnie w terenie, a nie w jakimś cywilizowanym przybytku. Oczywiście torcikiem, eklerkami i innymi słodyczami nie pogardzę ;)
W tym roku wymyśliłem urodzinowy marsz. Założenie: przejdziemy ile przejdziemy, bez noclegu po prostu kilosy do przejścia, może 50, może 100, zobaczymy.




W sobotę ruszyliśmy busem do Międzychodu, tam zaczęliśmy akcję. Wędrówka miała być na lekko, więc nie obciążaliśmy się zbytnio. Zabraliśmy ze sobą jedynie jedzenie i podstawowy sprzęt jak nóż, kubek, kompas itd.
Ja spakowałem się w torbę biodrową Helikon-Tex Foxtrot mk 2 od sklepu Predathor z dwiema kieszeniami E&E, a Ania i Tatko w plecaki. 



Pierwsze kilometry pokonaliśmy po znienawidzonym asfalcie! W końcu zeszliśmy na leśne dukty i dalej wędrowaliśmy czarnym szlakiem przez Puszczę Notecką. Szlak nawet całkiem ok oznakowany, dobrze przygotowany, więc ochoczo łykaliśmy kilometry.




Pierwsze 10 km nie stwarza żadnych problemów, poszło nam sprawnie, wielkich atrakcji też nie było. Zresztą nie mieliśmy czasu podziwiać krajobrazu, bo tylko marsz, marsz, marsz! :P  Krok za krokiem się liczy, to nie jest wycieczka krajoznawcza! ;)
Na naszym szlaku pojawiły się tropy wilka, więc podekscytowani żwawo wędrowaliśmy dalej i po około 15 km odpoczęliśmy chwilkę na mchu, wciągając musiki owocowe i coś słodkiego.



Przy takich marszach nie ma co długo siedzieć i odpoczywać, bo mięśnie się rozprężą i będzie małe ała. Długa regeneracja wcale nie jest dobra ;)
Na szlaku spotykamy świeżutką nogę sarenki, jeszcze błonki, mięso itd. nie przeschło, a szpik prawie że ciepły. Kilometr, może dwa, dalej jakiś wilczek zrobił kupsko i to naprawdę wielkie, ślady łap dalej szły równo po naszej trasie, niestety po kilku kilometrach zniknęły, a my nie spotkaliśmy żadnego wilka :( 


Przeszliśmy na szlak czerwony w kierunku Wronek. Pogoda nas nie rozpieszczała, raz przyjemne słoneczko i wiosenne powietrze, czasem pochmurno i zimniej, czasem popadał deszcz, śnieg, grad, więc szału nie było, ale przynajmniej motywacja: idziesz - jest ci ciepło i schniesz, siedzisz -marzniesz.




Po 30 km zaczęło zmierzchać, szarówka, trochę mgła, opad, nie nastrajał optymizmem. Na stopach Ani pojawiły się odparzenia i spore odciski - dobór skarpety i obuwia na taki marsz - o tym innym razem ;) a ja zacząłem czuć starą kontuzję kolana. 


Już po zmroku dotarliśmy do Sierakowa, mając prawie 40 km na liczniku. Przeszliśmy przez miasteczko, by po chwili wejść na niebieski szlak i iść wzdłuż Warty. Widoków nie było, bo ciemno jak w dupsku, pogoda też nie najlepsza, bo grad dawał tak, że z połączeniem świateł z czołówek mieliśmy dosłownie stroboskop i widoczność bliską zera.



Przestało padać, minęliśmy Chatę Zbójców, kolejne opuszczone cmentarze. Słyszeliśmy walkę jakichś zwierzaków (chyba dziki weszły w paradę gęsiom na polu).
Po 42 km dotarliśmy do drogi, gdzie odebrał nas kolega ze sklepu modelarskiego DATALANDHOBBY :)


Komentarze

  1. Bardzo fajny pomysł na spędzenie urodzin. Ja bym też tak spędzała ale nie mam współwędrownika :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam jak sprawował się foxtrot?
    Będzie recka ?
    Pozdrawiam Michał.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Jesteśmy PI...dami

Uwaga uwaga - post ten miły nie będzie ale na pewno satyryczny. - mogą pojawić się wulgaryzmy - ZA CO SRRY ;)   DWIE NAJWIĘKSZE Pi..dy POLSKIEJ SCENY SURVIVALOWO/BUSHCRAFTOWO/OUTDOOROWEJ Wczoraj czy może dziś nie wiem na pewnym blogu  o pokrewnej tematyce pojawił się wpis podsumowujący rok. W sumie nic nie podsumował poza tym,że autor nie jaki Tomasz F. zbeształ z ziemią 90% środowiska (tak tak was drodzy czytelnicy też)  i nazwał pieszczotliwie Piz....mi. -swoją drogą uważam,że to nie sprawiedliwe powinniśmy rozdzielić na fiutków i piz....ki, przecież w naszym zacnym gronie obie pcie funkcjonują :D Oczywiście wpis już nie istnieje na blogu bo chyba nasz RAMBO ( bez urazy Stallone ; )  się zsiusiał i poleciał z podkulonym ogonem do mamusi - co zarzuca nam. Ale nie martwcie się tu macie pdfa z wpisem ;) No ale cóż jeśli bycie Pi...dą  to:  spłynięcie Wisły na dmuchanym kanu z Krakowa do Bałtyku w rekordowym czasie 14 dni i 7 godzin.  - pr...

Buszmen w tv - opinia maa

N o i wczoraj stało się,  pokazali mój odcinek PRREPERSÓW GOTOWYCH NA WSZYSTKO. I powiem szczerze,że jestem zadowolony, wyszło nie gorzej. Chociaż pocięli mocno moje wypowiedzi,ale to penie przez to,że podpadłem pani reżyser ;)   No ale tak.  Po pierwszym odcinku,zacząłem się obawiać  co to będzie, bo nie ukrywam dał bym mu 3 max 4 w 10 pkt skali. Na szczęście okazało się,że wyszło dużo,ale to dużo lepiej. Fakt,że wiedzy może zbytnio nie przekazaliśmy. Marek powiedział co to prepping itd.  Ja mniej mówiąc ale na temat bardziej edukacyjny poruszyłem zagadnienie psychologi w przetrwaniu,co nie powiem jest moim konikiem. Odcinek trwał 30 min. a Izery zajęły zaledwie   10minut czyli zdecydowanie za mało by opowiedzieć o survivalu. Ale nie da się ukryć,że mimo iż tekstem nie zaszalałem to miejsca w które ekipę zaprowadziłem robiły wrażenie. A w obrazku wyglądały przednio.  Jeszcze te ujęcia z drona - no nie powiem..... daje okejke :V Lokalizacji...

Nóż-jak wybrać

N óż podstawowe wyposażenie każdego turysty,myśliwego,wędkarza itd.itp. Jednak wybór noża to nie takie proste jakby się mogło wydawać. Jak przejrzycie internet znajdziecie sporo amatorów, w sumie to złe określenie "przygłupów" używających maczet czy innych wielkich noży do wszystkiego.  Uważają,że tylko z takim mieczem można przetrwać.  I można by się z tym zgodzić gdzieś w dżungli czy innym zarośniętym i gęstym zakątku. Ale w naszym klimacie jest to bezpodstawne. A dlaczego takie giganty cieszą się popularnością w śród pseudo survivalowców? Bo czymś trzeba ten las karczować,jakoś budować szałasy czy zakładać pułapki. Tak pułapki. Zdarza się,że tacy mistrzowie zastawiają sidła-a jak wiadomo to najgorsze co można robić. Ale nie o tym będę dziś pisał.  Opiszę tu jak wybrać nóż uniwersalny,jaki powinien mieć kształt itp. Oraz podsunę kilka propozycji noży prawie,że idealnych  w przystępnej cenie. Zacznijmy od początku. Podstawą w wyborze noża jest uświadomi...