Przejdź do głównej zawartości
Postaw mi kawę na buycoffee.to

Wysłannik Przyszłości-FILM

Jak wiadomo Cevin Costner to jeden z najlepszych aktorów. W swoim dorobku ma kilka filmów lekko nawiązujących do survivalu czy bushcraftu.Jednym z tych filmów jest Wysłannik Przyszłości   (org.The Postman). Akcja filmu dzieje się w przyszłości po końcu świata jaki wszyscy znamy w 2013roku. Ameryka została zniszczona przez III wojnę światowa. Ludzie którym udało się przetrwać tworzą małe osady w których próbują przetrwać. Cavin Costner  jest włóczęgą który przemieszcza się od wsi do wsi gdzie odgrywa  sceny z Szekspira.Pewnego razu  w osadzie w której się znalazł pojawia się brutalny generał który zmusza ludzi do wstąpienia w szeregi jego "armii".  Gdy trafia do obozu od razu planuje jak uciec i ucieka. Właśnie tu pojawiają się pierwsze techniki przetrwania. Gdy uciekał przed pogonią trafił na samochód w którym znalazł  szkielet listonosza razem z listami. Tam  rozpalił ogień w ulewie i postanowił roznieść listy które znalazł. Jak postanowił tak zrobił i wędrował od osady do osady jako listonosz rządu USA który miał się odbudować-co nie tło prawdą. Gdy tak wędrował  ludzie zaczęli uważać go za bohatera i z jednego listonosza nagle wyrosła poczta działająca na terenie całych zniszczonych Stanów. Listy które dostarczają są symbolem nadziei,że kiedyś powrócą stare dobre czasy. Na jego tropie cały czas był  generał. Gdy pogoń an doręczycielem była o jeden krok zanim  znów zaczął się survival w górskiej chacie podczas śnieżycy. Był ranny i wyczerpany. Topił śnieg by przetrwać i używał innych technik przetrwania.
Na końcu dochodzi do wielkiego starcia dobra ze złem. A co wygrało musicie zobaczyć sami.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Góry Bucegi i ich tajemnice

 M imo sporego opóźnienia przez zabawy w offroad zwykłym SUVem, dotarliśmy w góry Bucegi. Piękne pasmo, skrywające wiele tajemnic i ciekawostek. Według niektórych badaczy tereny te zamieszkiwała nieznana cywilizacja i to podobno jeszcze ta sprzed wielkiego potopu - Atlantydzi, a może kosmici? Tego jeszcze nikt nie wyjaśnił. Ale jedno jest pewne, według wielu publikacji góry te coś kryją, coś co jest silnie pilnowane przez rząd rumuński, amerykański i Watykan!  W góry dotarliśmy późnym popołudniem, więc nie tracąc czasu, błyskawicznie ruszyliśmy w teren, by zobaczyć sfinksa i nie tylko. Od parkingu towarzyszył nam bardzo sympatyczny psiak, mały kundelek, bał się i nie dał się pogłaskać, ale dzielnie szedł cały czas obok nas. Góry Bucegi są piękne, skały, łąki, sporadyczny śnieg i silny wiatr towarzyszą nam cały czas, aż do samej skały, która nosi nazwę sfinks. Skała faktycznie przypomina pod pewnym kątem sfinksa. Ale ciekawsza jest teoria, skąd ten kształt. Jest bowiem pewna gr...

Blahol BIG ONE nerka idealna?

 D ziś mała recenzja, a może i bardziej opis produktu polskiej manufaktury kurierskiej, bo chyba tak można mówić o firmie BLAHOL . Nerka Big One to najlepsza tego typu torba do jazdy rowerem, której używałem. Służy mi w mieście, na wycieczkach i służyła w trakcie pracy, gdy jeszcze jeździłem jako kurier rowerowy. Warto wspomnieć, że nie jest to zwykła mała nerka na EDC itd. To nerka olbrzymia, można rzec, że wątroba. Długo szukałem czegoś na tyle dużego, by zmieścić: książkę, dokumenty, pompkę, jakieś klucze/narzędzia, coś do jedzenia i doczepić hamak podczas krótkich wycieczek rowerowych, opcjonalnie miała też służyć do przewożenia aparatu razem z obiektywem 70-200! Szukałem, szukałem i znalazłem w ofercie firmy BLAHOL. Nerka BIG ONE daje radę w każdej powierzonej jej misji. Można wygodnie przewieźć cały podręczny majdan czy to nad tyłkiem, czy przekątnie na klacie niczym kołczan prawilności.  Napisałem do Blahola z kilkoma pytaniami - super kontakt, rozwiane wszelkie wątpl...

Torba Foxtrot mk2 od Predathor.pl

N erka za mało, a plecak za dużo? Często stajecie przed takim problemem? Od niedawna na rynku dostępna jest torba biodrowa Helikon-tex Foxtrot mk2 , która rozwiązuje ten odwieczny problem. Torba zaprojektowana przez Helikona i Survivaltech została stworzona tak, by wygodnie przenosić najpotrzebniejsze rzeczy w każdym terenie. Zwłaszcza podczas długich marszy, gdzie plecak to nie do końca najlepsze rozwiązanie, tutaj też całe obciążenie spoczywa na biodrach, a szelki nie zaburzają termoregulacji, jak to w wypadku plecaka, dzięki czemu nie cierpimy na przepocone plecy, co zwłaszcza w chłodnych porach roku jest dość kontuzjogenne. Foxtrot od Predathora  jest przeznaczony na długie marsze, główny test przebiegał właśnie podczas marszu 42 km. Sprawdził się świetnie. Pojemność całkiem przyjemna, zmieściło się trochę jedzenia, ciepła czapka, grube zimowe Mechanixy, kompas, super kubek, poncho Sea to summit, multitool, krzesiwo, kamerka i kilka innych bajerów, pod spodem przytroc...