Przejdź do głównej zawartości
Postaw mi kawę na buycoffee.to

Podręcznik Robakożercy-Łukasz Łuczaj

Jak wiadomo robaki to świetne źródło białka. Nie dość,że białko to niezbędna substancja dla organizmu podczas wzmożonej aktywności fizycznej to robaki są bardzo łatwe do pozyskania.  Również dużo łatwiej nauczyć się rozpoznawać czy dany robal jest zdatny do spożycia czy nie, co przy roślinach już nie jest takie proste.
Podstawą przy pozyskiwaniu robaków jest kilka prostych zasad.
Jeśli swobodnie sobie chodzi-nie ucieka, najprawdopodobniej jest trujący, jeśli jest kolorowy lub się świeci to może być trujący. No i gdy wydziela podejrzany smrodek również może być niejadalny.
Oczywiście to tylko podstawa dla robakożercy. 
Podręcznik Robakożercy-Łukasza Łuczaja to świetna propozycja dla każdego amatora survivalowej kuchni.
 Nie dość,że każdy opisany tu robak jest dokładnie scharakteryzowany to podane są na niego przepisy, które mogłyby znaleźć się w ekskluzywnych restauracjach. Fakt,że jedzenie robaków nikomu nie kojarz się z czymś miłym,smacznym a na pewno nie apetycznym po zapoznaniu się z tą książka na pewno się zmieni. Sposoby na przyrządzenie czegoś pozornie  obrzydliwego w wykwintne danie jest bardzo ciekawym doświadczeniem. Które zaskoczy nawet doświadczonego leśnego kucharza.  I przekona większość ludzi do spróbowania podstaw tej kuchni.
 Podręcznik Robakożercy to z pewnością jedna z tych książek która powinna znaleźć się w bushcraftowej biblioteczce.


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Góry Bucegi i ich tajemnice

 M imo sporego opóźnienia przez zabawy w offroad zwykłym SUVem, dotarliśmy w góry Bucegi. Piękne pasmo, skrywające wiele tajemnic i ciekawostek. Według niektórych badaczy tereny te zamieszkiwała nieznana cywilizacja i to podobno jeszcze ta sprzed wielkiego potopu - Atlantydzi, a może kosmici? Tego jeszcze nikt nie wyjaśnił. Ale jedno jest pewne, według wielu publikacji góry te coś kryją, coś co jest silnie pilnowane przez rząd rumuński, amerykański i Watykan!  W góry dotarliśmy późnym popołudniem, więc nie tracąc czasu, błyskawicznie ruszyliśmy w teren, by zobaczyć sfinksa i nie tylko. Od parkingu towarzyszył nam bardzo sympatyczny psiak, mały kundelek, bał się i nie dał się pogłaskać, ale dzielnie szedł cały czas obok nas. Góry Bucegi są piękne, skały, łąki, sporadyczny śnieg i silny wiatr towarzyszą nam cały czas, aż do samej skały, która nosi nazwę sfinks. Skała faktycznie przypomina pod pewnym kątem sfinksa. Ale ciekawsza jest teoria, skąd ten kształt. Jest bowiem pewna gr...

Podlasie część druga: U pana Boga w ogródku i dalej na wschód.

 P o biwaku nad zalewem Siemianówka ruszyliśmy do Kruszynian, najbardziej popularnego miejsca kultu polskich Tatarów. Znany i rozpoznawalny chyba przez wszystkich zielony meczet jest wart odwiedzenia. Mimo, że drogi w okolicy przyprawiają o ból resorów i całego podwozia to warto wytrzymać i tu dotrzeć. Poza obejrzeniem z zewnątrz meczetu i pobliskiego cmentarza warto wejść do środka i posłuchać o historii Tatarów, Kruszynian i meczetu. Która jest naprawdę niezwykła i w sumie zasługuje na osobny wpis. Po meczecie ruszyliśmy dalej, tym razem szlakiem trylogi filmów U pana boga w ...                        Serii raczej nie trzeba nikomu przedstawiać, akcja filmu oficjalnie działa się w Królowym Moście jednak miejsc  w którym kręcono serie było dużo więcej. Plan filmowy był rozsiany dosłownie po całym Podlasiu. Podobno dlatego, że to były rodzinne i ukochane strony żony reżysera. Nasz szlak filmowy rozpoczęliśmy w tytuło...

Zimowy biwak solo plus co mam w plecaku.

  D ziś przed Wami kolejny film, tym razem z zimowego biwaku. Poza nocką pod chmurką udało się znaleźć ofiarę wilków, spędzić miło czas i zepsuć sobie jedzenie. Poza relacją zobaczycie co mam w plecaku podczas takiego wypadu.