Przejdź do głównej zawartości
Postaw mi kawę na buycoffee.to

Wodoodporna nerka Fish Dry Pack od Predathor.pl

Elektronika, dokumenty, pieniądze itd. nie lubią wilgoci, a podczas różnych aktywności outdoorowych narażenie na zamoczenie drogocennych rzeczy jest naprawdę spore, dlatego ostatnio zaopatrzyłem się w  sklepie predathor.pl w nerkę wodoodporną Fish Dry Pack i był to strzał w dziesiątkę. Nerka była jedyną rzeczą, która mi nie przeciekła na ostatniej wyprawie rowerowej. Dzielnie stawiała opór wodzie przez 3 dni deszczu, wytrzymała upadek i szorowanie po asfalcie, naprawdę zrobiła i dalej robi robotę ;)



W wielkim skrócie - to mini worek rolowany z wygodnym paskiem wyściełanym gąbką, dzięki któremu możemy go nosić jako nerkę. Klasyczne rolowane zamknięcie zapewnia 100% wodoodporności. Dosłownie, po wrzuceniu do wody sobie pływała, nigdzie nie cieknie, wszystkie szwy trzymają. Nawet najmniejsza kropla deszczu się nie dostała, co ważne tak samo dobrze chroni zawartość przed piaskiem, który jak wiadomo czasem jest gorszy od wody i wszędzie się dostanie  ;)

Po testach w jeziorze okazuje się, że jednak nerka nie chroni w 100% przed wodą. Po około 30 minutach napełniła się wodą i wszystko w środku pływało. Jak można przeczytać - materiał z jakiego jest nerka po długim przebywaniu w wodzie na głębokości około 1 m może przepościć wodę, no i przepuszcza, więc nie polecam z nią pływać ;)

























Swoje główne zadanie Fish Dry Pack spełnia w 100%. Co ważne komfort noszenia jest naprawdę wysoki, miękko wyściełany pas (pianką jak w plecakach) zapewnia amortyzację, nic nie gniecie, jedynie po kąpieli dość długo schnie, no ale to nie wada, latem to nawet zaleta, bo mamy chłodzenie w zestawie ;)



Nerkę sprawdzałem przy codziennym chodzeniu po mieście, szlajaniu się po lesie i jeździe na rowerze, w każdej z tych aktywności sprawdzała się świetnie. Wygodna, pojemna (2 l), zmieści portfel, gps, ładowarkę, aparat kompaktowy, latarkę, toolla i jeszcze kilka rzeczy. Jedynie przy użytku miejskim rolowane zapięcie jest czasochłonne, ale to przecież nerka na przygody, a nie do EDC ;)



Dodatkowo na pasie biodrowym mamy na każdym skrzydełku oczka do przytroczenia np. kamery, noża, butów przy chodzeniu po plaży itd.

Na froncie zastosowano specjalną folię, która w połączeniu z wewnętrzną przegrodą umożliwia korzystanie z telefonu bez wyjmowania go z nerki. Z doświadczenia wiem, że to zazwyczaj średnio działa, ale tu naprawdę sprawnie i wygodnie możemy obsługiwać smartfona.

Dobra, wiemy już, że nerka jest wodoodporna, wygodna, a jak z wytrzymałością? Otóż tu też jest petarda, materiał z jakiego wykonano nerkę jest naprawdę wytrzymały (500D PVC), 10 dni tarcia o spodnie podczas jazdy rowerem nie zrobiło na nim najmniejszego śladu, wywrotka i szorowanie nim po kostce brukowej tak samo. Z początku obawiałem się, że może być dość delikatna, ale jak się okazuje jest solidnie zrobiona.

Ja wybrałem wersję najbardziej jaskrawą z dostępnych - jest jeszcze szara, camo i czarna. Czemu taką fluo green wybrałem? Dlatego, że jestem dzięki niej bardziej widoczny na drodze, wodzie itd. Czyli może pełnić funkcję panelu sygnalizacyjnego. A w razie gdybym ją zgubił czy odpłynęłaby w trzciny, to łatwiej będzie ją znaleźć. Dlatego polecam jaskrawe rzeczy do turystyki, survivalu itd.





Czy nerka Fish dry pack ma wady? Owszem, brak organizacji wnętrza, poza przegrodą na telefon mamy wielki worek, gdzie wszystko się wala i miesza, przydałaby się jakakolwiek organizacja we wnętrzu, jakaś dodatkowa przegroda, kieszonka itd. Ale to szczegół, bo starczy włożyć do środka jakąś kieszeń czy coś innego i już wnętrze będzie zorganizowane.


Na sam koniec dwie zalety.
Waga, bo waży zaledwie 250 g, czyli naprawdę niewiele jak na coś, co zabezpiecza nasze rzeczy przed zniszczeniem i zamoczeniem.
Cena. Nerka w sklepie Predathor kosztuje zaledwie 89 zł!! Za niewielkie pieniądze można mieć produkt z najwyższej półki.































Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Jesteśmy PI...dami

Uwaga uwaga - post ten miły nie będzie ale na pewno satyryczny. - mogą pojawić się wulgaryzmy - ZA CO SRRY ;)   DWIE NAJWIĘKSZE Pi..dy POLSKIEJ SCENY SURVIVALOWO/BUSHCRAFTOWO/OUTDOOROWEJ Wczoraj czy może dziś nie wiem na pewnym blogu  o pokrewnej tematyce pojawił się wpis podsumowujący rok. W sumie nic nie podsumował poza tym,że autor nie jaki Tomasz F. zbeształ z ziemią 90% środowiska (tak tak was drodzy czytelnicy też)  i nazwał pieszczotliwie Piz....mi. -swoją drogą uważam,że to nie sprawiedliwe powinniśmy rozdzielić na fiutków i piz....ki, przecież w naszym zacnym gronie obie pcie funkcjonują :D Oczywiście wpis już nie istnieje na blogu bo chyba nasz RAMBO ( bez urazy Stallone ; )  się zsiusiał i poleciał z podkulonym ogonem do mamusi - co zarzuca nam. Ale nie martwcie się tu macie pdfa z wpisem ;) No ale cóż jeśli bycie Pi...dą  to:  spłynięcie Wisły na dmuchanym kanu z Krakowa do Bałtyku w rekordowym czasie 14 dni i 7 godzin.  - pr...

Buszmen w tv - opinia maa

N o i wczoraj stało się,  pokazali mój odcinek PRREPERSÓW GOTOWYCH NA WSZYSTKO. I powiem szczerze,że jestem zadowolony, wyszło nie gorzej. Chociaż pocięli mocno moje wypowiedzi,ale to penie przez to,że podpadłem pani reżyser ;)   No ale tak.  Po pierwszym odcinku,zacząłem się obawiać  co to będzie, bo nie ukrywam dał bym mu 3 max 4 w 10 pkt skali. Na szczęście okazało się,że wyszło dużo,ale to dużo lepiej. Fakt,że wiedzy może zbytnio nie przekazaliśmy. Marek powiedział co to prepping itd.  Ja mniej mówiąc ale na temat bardziej edukacyjny poruszyłem zagadnienie psychologi w przetrwaniu,co nie powiem jest moim konikiem. Odcinek trwał 30 min. a Izery zajęły zaledwie   10minut czyli zdecydowanie za mało by opowiedzieć o survivalu. Ale nie da się ukryć,że mimo iż tekstem nie zaszalałem to miejsca w które ekipę zaprowadziłem robiły wrażenie. A w obrazku wyglądały przednio.  Jeszcze te ujęcia z drona - no nie powiem..... daje okejke :V Lokalizacji...

Nóż-jak wybrać

N óż podstawowe wyposażenie każdego turysty,myśliwego,wędkarza itd.itp. Jednak wybór noża to nie takie proste jakby się mogło wydawać. Jak przejrzycie internet znajdziecie sporo amatorów, w sumie to złe określenie "przygłupów" używających maczet czy innych wielkich noży do wszystkiego.  Uważają,że tylko z takim mieczem można przetrwać.  I można by się z tym zgodzić gdzieś w dżungli czy innym zarośniętym i gęstym zakątku. Ale w naszym klimacie jest to bezpodstawne. A dlaczego takie giganty cieszą się popularnością w śród pseudo survivalowców? Bo czymś trzeba ten las karczować,jakoś budować szałasy czy zakładać pułapki. Tak pułapki. Zdarza się,że tacy mistrzowie zastawiają sidła-a jak wiadomo to najgorsze co można robić. Ale nie o tym będę dziś pisał.  Opiszę tu jak wybrać nóż uniwersalny,jaki powinien mieć kształt itp. Oraz podsunę kilka propozycji noży prawie,że idealnych  w przystępnej cenie. Zacznijmy od początku. Podstawą w wyborze noża jest uświadomi...