Przejdź do głównej zawartości
Postaw mi kawę na buycoffee.to

Okulary rowerowe Arctica

Zanim wróciliśmy z pedałowania wzdłuż wybrzeża w domu już czekały nowe okulary rowerowe od firmy Arctica, a dokładniej 3 różne modele. Jeden wziąłem ja, drugi Ania, a trzeci Tatko. Jak przystało na okulary od tej firmy świetnie chroniły i chronią nasze oczy przed złowrogim słońcem ;)

Sprawdźmy jak spisywały się poszczególne modele.

Zacznijmy od okularów ultracycling S-270a. Bardzo przyjemny i lekki model do użytku podczas rowerowych eskapad. Jednak, jak się spodziewałem po wcześniejszych doświadczeniach z Arcticą, fajnie sprawdzają się podczas innych aktywności.

Okulary świetnie trzymają się głowy, dobrze chronią oczy przed słońcem, nawet tym atakującym z boku, są mocno zabudowane.  Wygodne zauszniki nigdzie nie uwierają, a giętkie końcówki pozwalają dobrze dopasować okulary do głowy tak, by nie spadały. Poza rowerowymi eskapadami S-270a fajnie sprawdzą się podczas jazdy samochodem, nie ograniczają widoczności. Jedynym ich mankamentem jest to, że nie są czarne, tylko taki szaro-brązowy świat robią, a ja zdecydowanie wolę typowo czarne, zwłaszcza podczas prowadzenia auta.
Przy trekkingu również robią robotę.

Komfort użytkowania jest naprawdę wysoki niezależnie od aktywności, co do wyglądu się nie wypowiadam, gdyż to kwestia sporna, mi osobiście za specjalnie się nie podobają ;)
Ważnym elementem jest wytrzymałość. Jak na razie nie ma ani rys, ani pęknięć, nigdy u mnie lekko nie miały i nie mają. Spadały, siadałem na nich, leżały w plecaku itd., trzymają się całkiem nieźle.

Na uwagę przy tym modelu zasługuje polaryzacja, dzięki której oglądany świat jest dużo wyraźniejszy. Kategoria ściemniania 3 pozwala ze spokojem prowadzić pojazdy.

Czy polecam? Owszem na rower i inne aktywności, jak i na co dzień.


Model Foki to Premium S-254b.

Tak samo jak moje przeznaczone są na rower i właśnie tu sprawdzają się najlepiej. Wygodnie trzymają się na twarzy, przyjemnie ściemniają, dzięki czemu słońce nie razi nawet podczas jazdy. Duże szkła dobrze zabezpieczają oczy przed pyłem, świetnie sprawdzają się podczas działania w terenie, gdzie kurz, piasek i kamyki to rzecz powszednia. Podczas użytku codziennego czy spacerowego też wypadają całkiem fajnie, w ogóle ich nie czuć i można nawet zapomnieć, że jest się w okularach, ale jednak designem sprawiają, że są typowo rowerowe/sportowe. Tak samo jak moje posiadają polaryzację i kategorię ściemniania 3.

Co do wytrzymałości, nie połamały się, ale minimalnie porysowały się szkła.

Największym ich plusem jest całkiem dobre widzenie bez okularów korekcyjnych, aż zaskakujące!




Ostatni model S-285 jest najmniej zabudowany, ale najfajniejszy pod względem koloru widzianego świata (bo czarne). Idealnie spisują się podczas jazdy na rowerze oraz podczas prowadzenia auta. Polaryzacja i kategoria ściemniania 3.
Tatko poleca.


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dlaczego nigdy niezostanę wegetarianinem

D zisiejszy post może się wydać niektórym dość kontrowersyjnym lub nawet nie do zaakceptowania. Mianowicie wiele ale to naprawdę wiele osób próbuje mnie przekonać,że człowiek nie jest stworzony do jedzenia mięsa, a co gorsza,że jest to niezdrowe. Potem słychać jeszcze stwierdzenia,że jestem brutalny,nieczuły itd. i jak wogóle mogę mówić,pisać z takim podejściem o zabijaniu zwierząt i ich spożywanie.  Ale ja się pytam czy ja jaroszom i innym "obrońcom" zwierząt zaglądam do talerza ? Nie i dlatego proszę już na samym wstępie zrozumcie my mięsożerni-tak ci źli-tolerujemy was to wy dajcie i nam spokój-to do tych ortodoksyjnych jaroszy ;) W sumie to cały ten post ma się do tych najbardziej zaciekłych przeciwników mięsożerców,myśliwych itd. No ale przejdźmy do meritum sprawy. Wydaje mi się,że większość współczesnych wegetarian to ofiary mody na "zdrowe i ekologiczne" życie-dziś nie będę rozwodził się nad tym,że połowa tych najwybitniejszych  ekologów czy speców ...

Klan z Alaski

  O statnio na Animal planet leci sporo programów o tematyce typowo survivalowej lub chociaż,z powiązanej z nią.  Jednym z tych programów jest Klan z Alaski opowiadając historię oraz sposób życia pewnej rodziny która wyrzekła się cywilizacji a przede wszystkim postanowili żyć w zgodzie z naturą i sobą samym. Pierwotnie mieszkali na pd Alaski jednak według głowy rodziny Brownów  ich dom spalił rząd. Z  tego powodu postanowili się przenieść w jeszcze dzikszy i bardziej nieprzyjazny teren na północy Alaski.    Zaryzykowali wszystko i wydali resztę swoich oszczędności na ziemię i materiały potrzebne do budowy domu. Zima zbliżała się wielkimi krokami a oni byli daleko w polu  jednak dzięki uprzejmości  sąsiadów postawili jedno izbową kabinę  w której  miała mieszkać cała  9 osobowa rodzina !  Niestety pewnej nocy przyszli nieprzyjaźni i zaczęli strzelać do Brownów. Na skutek tych wydarzeń postanowili przenieść się w inne miej...

Martwe drzewo jest zielone

O biecywałem  sobie,że nigdy nie będę tu uprawiał ani poruszał tematów politycznych,niestety w ostatnich czasach  jedno z najcenniejszych siedlisk leśnych,wyjątkowych na skalę światową mianowicie PUSZCZA BIAŁOWIESKA . Wraz ze zmianą rządu pojawił się pomysł wycinki jakże cennego kompleksu leśnego. By to zrobić odwołano dyrektora parku słowami mniej więcej w stylu : W IMIĘ PRAWA I SPRAWIEDLIWOŚCI ZWALNIAMY PANA - a dlaczego ??? a no między innymi dlatego,że walczył on o ochronę środowiska i dla niego puszcza była nietykalna a dla obecnej władzy jest to zielona kupa zielonych.  Nie wiem jak można odwoływać kogoś kto dba i jest człowiekiem praktycznie idealnym na tym stanowisku ale patrząc na to,że  obecny minister środowiska nie jaki pan Szyszko jest również odpowiedzialnym za próbę zniszczenia  ROSPUDY !!!! Czyli wszystko jasne, jak ja to zwykłam mawiać DEBIL DEBILA DEBILEM POGANIA - mniej więcej tak to teraz wygląda. Ale wracając do tego,że martwe drzewo ...