Przejdź do głównej zawartości
Postaw mi kawę na buycoffee.to

Bosp Ural Pro- buty idealne?

 Buty to bez wątpienia jeden z ważniejszych elementów wyposażenia podczas uprawiania turystyki. Źle dobrane, zły rozmiar itd. potrafią zepsuć nawet najlepszy wyjazd, co ciekawe temat doboru butów jest marginalizowany. I tu trzeba przyznać, że dobre buty po prostu kosztują. Chociaż nie zawsze idzie to w parze ;) A jak to jest z tytułowymi butami  trekkingowymi słowackiej marki Bosp, model Ural Pro?  Czy są wygodne, mocne i warte swojej ceny?




Zaskoczeniem było już pierwsze spojrzenie. Mając na co dzień kontakt z różnymi markami butów górskich, spodziewałem się nieco niższej jakości niż w przypadku bawarskiej konkurencji. Było wręcz odwrotnie. Ural Pro w pierwszym kontakcie już wzbudziły podziw, dobrze zrobione, zero nadlewek klejów, po prostu widać solidne wykonanie. Czyli buty za +/- 900 zł wyglądają lepiej niż konkurencyjne podobne modele z Niemiec, których cena to 1300 w górę.



Model, który przekazał nam na testy polski przedstawiciel BOSP.pl to ciężki całoroczny but górski. Gruba skóra, kilkuwarstwowa podeszwa, wysoki otok  razem tworzą naprawdę solidny but do zadań specjalnych. Jednak pierwszy zachwyt był lekko zmniejszony pierwszymi kilkoma kilometrami. But dobrany idealnie, jeśli chodzi o rozmiar, ale obcierał nogę tuż nad kostką. Kilka kilometrów i było nieprzyjemnie. Kolejne kilka na następny dzień pozwoliły, dopasować się do butów. Nie było wielkich ran, ale był wyczuwalny pewien dyskomfort.




Gdy już staliśmy się zgraną drużyną Bosp Ural pro stały się moimi ulubionymi butami w teren i to nie ważne  jaki. Zabieram je w las, bagna i góry. Dosłownie wszędzie, po prostu czuje się w nich naprawdę dobrze. Wygodne, wytrzymałe, mocne i ciężkie - ja akurat lubię takie buty.

I tu jest właśnie bardzo ważny aspekt. Wygoda butów, mogę wam zachwalać coś, że jest najwygodniejsze itd. ale finalnie może okazać się, że Wam po prostu dany model nie leży. Kopyto buta, a stopa nie muszą idealnie się zgrywać i wtedy takie buty dla Was będą niewygodne. Dlatego naprawdę warto mierzyć różne modele. I pamiętajcie o zapasie około 1,5 cm z przodu!

Ok. Buty są wygodne (przynajmniej dla mnie), ale jak jest z wytrzymałością, wodoodpornością itd.?




Też jest wyśmienicie. Wodoodporność jest praktycznie jak w kaloszach, wysoki gumowy otok zapewnia 100% wodoodporności, powyżej mamy naprawdę grubą skórę, pod którą ukryta jest membrana Gore-tex. Takie połączenie zapewnia ochronę nawet podczas brodzenia w wodzie. Sprawdziłem to zarówno w śniegu, trawach, kałużach, błocie itd. i nigdy mi nie wpuściły ani grama wody. 


To jak tak chronią to, jak jest z oddychalnością? No to zależy od warunków. Jeśli jest dość chłodno, to jest idealnie, jak jest cieplej, jest dobrze, a gdy jest gorąco, to jest gorąco. Fizyki nie oszukamy, membrana oddycha, ale w granicach pewnych możliwości. W tych butach i tak nawet w temperaturach około 20*C jest nie najgorzej. Oczywiście jak na tego typu buty, nie spodziewajmy się komfortu jak w adidasach czy sandałach.



Na wytrzymałość wpływa kilka czynników, gruba skóra, która świetnie znosi wszelkie jeżyny, krzaki, skały itd. Ci z Was którzy mnie znają wiedzą, że buty to naprawdę mają zemną ciężko. Tu po pół roku używania nie ma skaz. Niżej skóra jest zabezpieczona gumowym otokiem, który idealnie zabezpiecza buty przed skałami i innymi urazami. Do tego gruba i sztywna podeszwa Vibram pozwala komfortowo wędrować przez las, skały itd. Naprawdę świetnie tłumi wszelkie nierówności i pozwala odciążyć stawy.  Jest na tyle sztywna, że w warunkach zimowych można używać z tymi butami raki koszykowe. Mimo sporej wagi i swojej toporności są to bardzo uniwersalne buty.






No dobrze, jest słodko i wspaniale, a są jakieś wady? 

Powiem wam, że chyba nie ma. Pół roku noszenia w różnych warunkach i jestem naprawdę zakochany w tych butach, nawet teraz w letnich upałach chodzę w nich do lasu. Stosunek jakość cena są naprawdę świetne, do tego warto dodać, że to jest produkt europejski. Bosp produkuje swoje buty na Słowacji! Z czystym sumieniem polecam. Może nie na letnie spacery, ale jeśli szukacie mocnych, trepów do łażenia poza szlakiem, w górach i ogólnie w ciężkich warunkach to będziecie zadowoleni ;)








Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dlaczego nigdy niezostanę wegetarianinem

D zisiejszy post może się wydać niektórym dość kontrowersyjnym lub nawet nie do zaakceptowania. Mianowicie wiele ale to naprawdę wiele osób próbuje mnie przekonać,że człowiek nie jest stworzony do jedzenia mięsa, a co gorsza,że jest to niezdrowe. Potem słychać jeszcze stwierdzenia,że jestem brutalny,nieczuły itd. i jak wogóle mogę mówić,pisać z takim podejściem o zabijaniu zwierząt i ich spożywanie.  Ale ja się pytam czy ja jaroszom i innym "obrońcom" zwierząt zaglądam do talerza ? Nie i dlatego proszę już na samym wstępie zrozumcie my mięsożerni-tak ci źli-tolerujemy was to wy dajcie i nam spokój-to do tych ortodoksyjnych jaroszy ;) W sumie to cały ten post ma się do tych najbardziej zaciekłych przeciwników mięsożerców,myśliwych itd. No ale przejdźmy do meritum sprawy. Wydaje mi się,że większość współczesnych wegetarian to ofiary mody na "zdrowe i ekologiczne" życie-dziś nie będę rozwodził się nad tym,że połowa tych najwybitniejszych  ekologów czy speców ...

Klan z Alaski

  O statnio na Animal planet leci sporo programów o tematyce typowo survivalowej lub chociaż,z powiązanej z nią.  Jednym z tych programów jest Klan z Alaski opowiadając historię oraz sposób życia pewnej rodziny która wyrzekła się cywilizacji a przede wszystkim postanowili żyć w zgodzie z naturą i sobą samym. Pierwotnie mieszkali na pd Alaski jednak według głowy rodziny Brownów  ich dom spalił rząd. Z  tego powodu postanowili się przenieść w jeszcze dzikszy i bardziej nieprzyjazny teren na północy Alaski.    Zaryzykowali wszystko i wydali resztę swoich oszczędności na ziemię i materiały potrzebne do budowy domu. Zima zbliżała się wielkimi krokami a oni byli daleko w polu  jednak dzięki uprzejmości  sąsiadów postawili jedno izbową kabinę  w której  miała mieszkać cała  9 osobowa rodzina !  Niestety pewnej nocy przyszli nieprzyjaźni i zaczęli strzelać do Brownów. Na skutek tych wydarzeń postanowili przenieść się w inne miej...

Martwe drzewo jest zielone

O biecywałem  sobie,że nigdy nie będę tu uprawiał ani poruszał tematów politycznych,niestety w ostatnich czasach  jedno z najcenniejszych siedlisk leśnych,wyjątkowych na skalę światową mianowicie PUSZCZA BIAŁOWIESKA . Wraz ze zmianą rządu pojawił się pomysł wycinki jakże cennego kompleksu leśnego. By to zrobić odwołano dyrektora parku słowami mniej więcej w stylu : W IMIĘ PRAWA I SPRAWIEDLIWOŚCI ZWALNIAMY PANA - a dlaczego ??? a no między innymi dlatego,że walczył on o ochronę środowiska i dla niego puszcza była nietykalna a dla obecnej władzy jest to zielona kupa zielonych.  Nie wiem jak można odwoływać kogoś kto dba i jest człowiekiem praktycznie idealnym na tym stanowisku ale patrząc na to,że  obecny minister środowiska nie jaki pan Szyszko jest również odpowiedzialnym za próbę zniszczenia  ROSPUDY !!!! Czyli wszystko jasne, jak ja to zwykłam mawiać DEBIL DEBILA DEBILEM POGANIA - mniej więcej tak to teraz wygląda. Ale wracając do tego,że martwe drzewo ...