Przejdź do głównej zawartości
Postaw mi kawę na buycoffee.to

Bushcraft a Survival

Wielu ludzi jeśli w ogóle  wie na czym polega bushcraft to stawia go na równi z tak dziś popularnym survivalem.  Nie jest to do końca prawda ani  też błąd. Prawdziwy survival to sytuacja nie zaplanowana, nieszczęśliwy zbieg okoliczności który zmusił nas do walki o przetrwanie. Dzisiaj mianem survivalu określa się gromadzenie wiedzy na temat umiejętności radzenia sobie w warunkach ekstremalnych jak i  aktywność na świeżym powietrzu.Rozróżniamy kilka rodzajów survivalu:

Survival militarny. Polega na odzwierciedlaniu tego co jest w wojsku czyli utrzymanie formy i przyswajanie sobie umiejętności niezbędnych do wykonania misji. Popularny wśród miłośników ASG
Survival  miejski. Polega na przyswajaniu sobie umiejętności i wiedzy niezbędnej do poradzenia sobie w sytuacjach awaryjnych na terenach zurbanizowanych.Takimi sytuacjami są napady, powodzie, ataki terrorystyczne, wypadki komunikacyjne itp.
Survival zielony. Polega na  przyswajaniu sobie umiejętności niezbędnych do przetrwania na łonie natury. Jest też silnie związany z naturą.
Bushcraft to nie tylko umiejętności niezbędne do przetrwania ale przede wszystkim rozwijanie umiejętności potrzebnych do życia w dzikich ostępach, niezależnie od pory roku.  Polega na umiejętnym wykorzystywaniu narzędzi traperskich takich jak: siekiery,piły i rakiety śnieżne itp.  W harcerstwie istnieje coś takiego jak pionierka która jest silnie związana z umiejętnościami bushcraftowymi które są przydatne do życia w głuszy jak i na co dzień . Bushcraft ma bardzo silny związek z naukami i wierzeniami ludów pierwotnych. Najważniejsze dla mnie w nim jest szacunek  dla natury jak i umiejętne wykorzystywanie darów lasu. (bierz tyle ile jest niezbędne)
Najbliższym rodzajem survivalu mającym wspólne cechy łączące go z bushcraftem to survival zielony.
Najbardziej znanymi przedstawicielami bushcraftu są: Ray Mears, Les Stroud i Mors Kochański
natomiast najbardziej znanym przedstawicielem survivalu jest przez wielu ubóstwiany a przez innych znienawidzony Bear Grylls
Niezależnie od tego jak nazwiemy to co robimy czy survivalem czy bushcraftem  najważniejsze aby  robić to z pasją, szanować naturę i poszerzać swoją wiedzę na temat sztuki życia jak i przetrwania w dziczy.
Mam nadzieje że choć trochę przybliżyłem różnice i podobieństwa między survivalem a bushcraftem.

Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Góry Bucegi i ich tajemnice

 M imo sporego opóźnienia przez zabawy w offroad zwykłym SUVem, dotarliśmy w góry Bucegi. Piękne pasmo, skrywające wiele tajemnic i ciekawostek. Według niektórych badaczy tereny te zamieszkiwała nieznana cywilizacja i to podobno jeszcze ta sprzed wielkiego potopu - Atlantydzi, a może kosmici? Tego jeszcze nikt nie wyjaśnił. Ale jedno jest pewne, według wielu publikacji góry te coś kryją, coś co jest silnie pilnowane przez rząd rumuński, amerykański i Watykan!  W góry dotarliśmy późnym popołudniem, więc nie tracąc czasu, błyskawicznie ruszyliśmy w teren, by zobaczyć sfinksa i nie tylko. Od parkingu towarzyszył nam bardzo sympatyczny psiak, mały kundelek, bał się i nie dał się pogłaskać, ale dzielnie szedł cały czas obok nas. Góry Bucegi są piękne, skały, łąki, sporadyczny śnieg i silny wiatr towarzyszą nam cały czas, aż do samej skały, która nosi nazwę sfinks. Skała faktycznie przypomina pod pewnym kątem sfinksa. Ale ciekawsza jest teoria, skąd ten kształt. Jest bowiem pewna gr...

Tree cave i nie tylko

N owy film już jest na kanale, tym razem zabieramy Was do jaskini z drzewem w środku i do domków Hobbitów. Zachęcamy do subskrypcji i oglądania na YouTube :D   

Moja pierwsza linia EDC

N ie wiem jak wy ale ja bez noża czuję się nagi.  Zawsze mam przy sobie jednak poza tym warto nosić jeszcze parę przydatnych drobiazgów które znacznie ułatwiają życie a czasem mogą nam lub komuś uratować dupsko.  I tu idealną sprawą jest zestaw EDC-every day carry  czyli wszystko co dźwigamy codziennie.  Wariantów,wielkości i wielu innych pierdół jest tyle co nosicieli EDC każdy musi stworzyć wersję dostosowaną do swoich potrzeb. Mój jeśli wziąć wszystkie 3 linie to co mam w kieszeniach to co w ładownicy na pasie to co w plecaku/torbie  To można stwierdzić,że jest tego naprawdę sporo. No ale lepiej coś mieć niż potem żałować,ze się niema. Pierwsze 2 linie mam praktycznie codziennie przy sobie.  Wyjątek to moment gdy trzeba się wdziać w garnitur i wtedy wielkie ubolewanie,że nie mogę wziąć swoich zabawek. Na szczęście mam i na to sposób ale to będzie osobny post.   Trzecie linia to plecak z nieco większymi rzeczami-mam to wszystko częst...