Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą LEŚNA FILOZOFIA
Postaw mi kawę na buycoffee.to

KUPA W LESIE - to nie problem!

Uwaga!!! Najbardziej obrzydliwy post w historii bloga. Stawiam, że większość z Was nie potrzebuje takich rad.  A może jednak .... D ziś post nietypowy, i dla niektórych może zahaczać o temat tabu, czy być po prostu nie miłym. Fekalistycznie dziś będzie. Problem jest spory, gdyż każdy z nas widział nie raz w lesie multum papierzaków, lub miły spacer przez las zmieniał się w wędrówkę przez pole minowe. Nie da się ukryć, że każdy z nas musi to zrobić, czy tego chce czy nie, wcześniej czy później natura pogna każdego w krzaki. Można powiedzieć po co o tym rozprawiać, bo wbrew pozorom kupa w lesie zgodna z zasadami leave no trace i dobrego wychowania to większa filozofia ;) Więc jak to robić by było łatwo, przyjemnie i estetycznie? Na pewno nie tak  O ile u nas, temat jest traktowany po macoszemu, o tyle w wielu miejscach na świecie wypróżnienie w terenie jest skrajnie poważnie traktowane, przepisy, regulaminy itd. Np. w stanach przy wejściu na niektóre szlaki strażnicy u...

Po co to wszystko? Buszmena filozofowanie

T ak siedząc nad kubkiem herbaty naszła mnie myśl, po co to wszystko, po jaką cholerą jeżdżę do lasu, czy w inne miejsca, po co robię zdjęcia i po co piszę bloga? Tak, tak, czasem najdą mnie jakieś dziwne, filozoficzne myśli i właśnie odpowiedzią na te pytania będzie dzisiejszy wpis ;) Odpowiedź może się wydawać banalna, no bo po co coś robię? Bo lubię? A może moja "ulubiona" odpowiedź: BO MOGĘ ;)  Niby tak, ale z drugiej strony, gdy brałem kolejne łyki, zagłębiałem się coraz bardziej w pytanie PO CO? Bo można odpowiedzieć jak wyżej, ale to takie denne troszku. Już sam jakże "wybitny" Ferdynand Kiepski poszukiwał odpowiedzi na to pytanie, z mizernym skutkiem ;) Często kiedy ktoś pyta mnie dlaczego chodzę do lasu, odpowiadam cytatem Simona Mora: A dlaczego kochasz? I to jest chyba dobra baza do odpowiedzi na tytułowe pytanie po co ? Nie da się ukryć, że miłość jest jednym z najsilniejszych, jeśli nie najsilniejszym uczuciem na tym świecie, więc jeśli wiemy dla...

Surfifal czy survival

J ak pewnie zauważyliście często piszę słowo SURFIFAL zamiast survival. Część z was może zna powód część może nie. Dlatego dziś wyjaśnię różnicę miedzy tymi słowami. Tak tak,to nie kwestia,że ja błędnie pisze tylko to dwa różne słowa opisujące pokrewne działania ale jednak nieco odmienne,może nawet nie tak nieco. Tak jak określenie survival znajdziecie w słowniku, to już  surfifalu   raczej  tam nie uświadczycie, z racji iż  powstało podczas jednego wypadu w góry. I tak by przejść już do meritum- najpierw wyjaśnię pokrótce co to survival a potem surfifal ;) Survival jak samo tłumaczenie z Angielskiego mówi to PRZETRWANIE - czyli przeżycie jakiejś ekstremalnej sytuacji, która nas spotkała typu strzelanina,wypadek samochodowy, zderzenie z górą lodową, rozbicie się samolotem gdzieś w dziczy itd. rożnych przykładów na sytuacje SURVIVALOWE można by mnożyć bez końca. I jak widzicie survivalu nie da się uprawiać bo jak? weźmiemy samolot i rozbijemy się w dżungl...

Moje pierwsze spotkanie z WILKIEM

P ewnie część z was widziała już wczoraj fotki wilka spotkanego w lesie ale dziś opowieść o tym spotkaniu. Wilk,najpiękniejsze zwierze w Polsce jeśli nie na świecie. Symbol wolności,rodzinności,waleczności i nieposkromionego ducha. Do tego zwierz któremu przypisano przez wieki metkę  mordercy i psychopaty,który czyha na nasze życie - zawsze jak słyszę,że wilki są złe itd. wybucham wku...niem i potem śmiechem z głupoty ludzkiej. No ale o tym na sam koniec,najpierw wczorajsza przygoda. No ale wracając do wczoraj. Niby nic takiego zwykły cotygodniowy wypad do lasu, trasa praktycznie ta sama co tydzień no i pogoda typowa jak na grudzień + 9 *C  i słońce no i oczywiście zero śniegu :/  No ale jak to pewien minister ostatnio powiedział,że globalnego ocieplenia nie ma, a jak jest to wina ekologów ;) No ale było aż tak ciepło,że nawet lornetki na szelkach nie mogłem mieć bo się gotowałem wiec poszła do kieszeni ANORAKA .  I tak wędrujemy przez Zielonkę ( zapomniałe...

Głupota na szlaku

B y dać wam odetchnąć po dwóch reckach podrząd i jeszcze paru w tym tygodniu dziś miła albo i niemiła odskocznia. Mianowicie coraz cieplej zaraz lato. Większość z was jak nie wszyscy wyjadą w teren na dłużej lub na krócej i z pewnością będziecie świadkami wielu głupot. Dla nas speców czy przynajmniej ludzi świadomych są one śmieszne ale w rzeczywistości przez głupotę można stracić wiele i to nie tylko zdrowie. Ale na samym początku może moje ulubione wykroczenia " turystów" W japonkach po górach Szpilki na szlaku ( zimą to ja rozumiem bo można ich użyć jako czekana ale latem!!!! ???????? po cholerę)  W garniturze i lakierkach w karkonoszach ( widziałem takiego gościa i na dodatek ubrany na czarno w temp. pow. 30*C )  Bez latarki/telefonu/mapy itd w góry Bez wody/prowiantu na szlak To były takie nazwijmy to popularne grzeszki mniejsze lub większe  stonki czy zwykłych ludzi. Ale niestety i w świecie survivalowców czy bushcraftowców zdarzają się "eksperci ...

Dlaczego nigdy niezostanę wegetarianinem

D zisiejszy post może się wydać niektórym dość kontrowersyjnym lub nawet nie do zaakceptowania. Mianowicie wiele ale to naprawdę wiele osób próbuje mnie przekonać,że człowiek nie jest stworzony do jedzenia mięsa, a co gorsza,że jest to niezdrowe. Potem słychać jeszcze stwierdzenia,że jestem brutalny,nieczuły itd. i jak wogóle mogę mówić,pisać z takim podejściem o zabijaniu zwierząt i ich spożywanie.  Ale ja się pytam czy ja jaroszom i innym "obrońcom" zwierząt zaglądam do talerza ? Nie i dlatego proszę już na samym wstępie zrozumcie my mięsożerni-tak ci źli-tolerujemy was to wy dajcie i nam spokój-to do tych ortodoksyjnych jaroszy ;) W sumie to cały ten post ma się do tych najbardziej zaciekłych przeciwników mięsożerców,myśliwych itd. No ale przejdźmy do meritum sprawy. Wydaje mi się,że większość współczesnych wegetarian to ofiary mody na "zdrowe i ekologiczne" życie-dziś nie będę rozwodził się nad tym,że połowa tych najwybitniejszych  ekologów czy speców ...

Człowiek a przyroda

Dziś jakoś mnie tak na filozofie natchnęło-pewnie przez to,że muszę napisać esej na jakże ciekawy przedmiot FILOZOFIA PRZYRODY na ten sam temat jaki jest tytuł posta ;) Dlatego nie każdemu może przypaść do gustu da dywagacja ale  jak to się mówi w życiu trzeba spróbować wszystkiego. C złowiek od dawien dawna był elementem natury niezależnie od okresu jaki by rozpatrywać czy to od starożytności albo i jeszcze wcześniej aż po dziś dzień. Z tą różnicą,że obecnie wielu ludzi zatraciło swój „dziki” pierwiastek. Koligacje człowiek natura- najlepiej widać na przykładzie ludzi niesłusznie nazywanych dzikimi w negatywnym wydźwięku-często oni dzięki niezwykle bliskiej relacji z matką naturą są tak naprawdę bardziej ludzcy niż Ci którzy się od matki natury odwrócili-czytaj duża część współczesnego społeczeństwa Bo tak naprawdę przebywanie w otoczeniu zieleni wyzbycie się materialności (wiem czasem to trudne) jest bardzo korzystne dla nas. Bo przecież przyroda daje człowie...

FILOZOFIA LIGHT AND FAST

N ie wiem jak wy ale ja nie lubię się zbytnio obciążać, dlatego jak najbardziej staram się zmniejszyć wagę plecaka o każdy gram tak by być mimo niskiej wagi niezależnym od cywilizacji.  Dlatego ostatnio wchodzę w turystykę Light & Fast-czyli z angielskiego lekko i szybko. Jak sama nazwa wskazuje ten typ turystyki  stawia na lekki plecak-oczywiście waga to kwestia względna ale dla mnie lekki plecak to ok 15 kg na 5 dni w terenie niezależnie od pory roku.  Oczywiście są i tacy mistrzowie którzy spakują się ze wszystkim   w 8 czy nawet 5 kilowy plecak.  Oczywiście to jest możliwe ale ma dwie wady CENĘ i jeszcze raz CENĘ. Sprzęt do tej turystyki fakt,że staje się coraz tańszy ale już  ten najlżejszy jest cholernie drogi. Oczywiście warto nieco zainwestować ale wszystko w granicach rozsądku. No ale jak można się domyślić  im nasz plecak lżejszy tym wygodniej i zdrowiej się wędruje a i co ważne możemy znacznie szybciej wędrować no i automatycznie po...

Bądź szczęśliwym!!!!!

T emat mało związany z typowym bushcraftem ale jednak niezwykle ważny i zazębiający się z naszymi przygodami w buszu ;). Z pewnością spotkaliście się ze stwierdzeniem:   BĄDŹ SZCZĘŚLIWY TO NAJBARDZIEJ WKU.....WIA LUDZI      I jest to prawda. Ilekroć się uśmiechamy,pokazujemy,że mamy luźne podejście do życia czyli po prostu mamy  gdzieś smutki,rozterki itd.  znajdzie się ktoś i to niejeden który zaraz zacznie nas negować,hejtować i mówić jak tak możesz przecież życie jest brutalne itd. I jak z pewnością sami mieliście okazję przekonać się wiele razy jest to sytuacja dość częsta. Nie wiem czy to dobrze czy nie,że  społeczeństwo jest podzielone na tych happy i smutasów ale fakt jest taki,że im jesteśmy bardziej luźno nastawieni do życia i zawsze staramy się wynaleźć jakieś plusy mamy dużo fajniejsze życie ;) Jednak kwintesencją takiego podejścia jest to,że dużo łatwiej jest takim happy po jakiejś porażce powstać i iść dalej do celu, nie p...

Przekraczanie granic

W życiu to różnie bywa,nieraz wszystko przychodzi nam  bez najmniejszych przeszkód. Jednak częściej do osiągnięcia celu czy sukcesu musimy pokonać naprawdę ciężką drogę. Dlatego podczas różnych wypraw,projektów,przedsięwzięć czy nawet zwykłego życia musimy być gotowi przejść wiele i przekroczyć niejedna granicę. I oczywiście nie chodzi tu o dosłowna granicę ale o tą w naszym umyśle. Jak powszechnie wiadomo nasz mózg jest maszyną która pozwala nam na wiele-jednak najczęściej nie pozwalamy mu na rozwinięcie skrzydeł. Dlatego jeśli obierzemy sobie jakiś cel np.zdobycie jakiegoś szczytu-(może to też być zupełnie co innego).  I w momencie gdy mamy już cel nie pozostaje nam nic innego jak sukcesywnie przeć naprzód, wiele razy będziemy się potykali,nieraz będziemy musieli się cofnąć,odpuścić NA MOMENT!! ale jeśli się nie poddamy mamy pewne,że wcześniej czy później zdobędziemy cel.   I tu należy sobie uświadomić,że droga z pewnością nie będzie łatwa a momentami to naw...

Filozofia LNT-LEAVE NO TRACE

F ilozofia LNT to wręcz obowiązkowy sposób myślenia każdego odpowiedzialnego i rozsądnego turysty,bushcraftowca itd. Czyli każdego kto lubi spędzać czas wolny na łonie natury. Jednak najsampierw wytłumaczę nazwę LNT z ang. Leave No Trace-czyli  tak ogólnie to  nie zostawiaj śladu. Jest to filozofia dość popularna w środowiskach outdoorowych na terenie USA  i w skrócie można powiedzieć,że jest to sposób kulturalnej turystyki z szacunkiem do natury oraz innych wędrowców co niestety jak sami zapewne się przekonaliście w naszym pięknym kraju szwankuje. EDUKACJA TO PODSTAWA Podstawowym założeniem jest nie pozostawianie po sobie śladów czyli wszystkie śmieci zabieramy ze sobą,rozbijamy obóz w taki sposób by nie  zostawiać po sobie śladów obecności-czyli rozbijając namiot unikamy terenu porośniętego kwiatkami czy czymś co możemy zniszczyć.  To samo ma się z ogniskiem. Palimy je w miejscach wyznaczonych(zgodnie z prawem) A jeśli zamierzamy gdzieś indziej na dz...

Brzoza nie jest chwastem

S wego czasu-pewnie pamiętacie-było coś takiego jak team mój i pewnej grupy. Na szczęście ten niechlubny element dawno znikną. Jednak prowadząc pewne wspólne warsztaty survivalowe dla dzieci jeden z tej,że grupy powiedział karygodną rzecz.  Mianowicie,że brzoza jest chwastem-nie wiem skad ten gość się urwał ale poznając go bliżej cieszę się,że już dawno nie mam z nim kontaktu. No ale nie o tym dziś będzie mowa ale o brzozie. Alej brzóz w Górach Izerskich Drzewo które jest wielbione przez wszystkich prawdziwych leśnych ludzi,przyrodników itd. Co już jest dowodem na to,że nie jest chwastem. Poza tym ma wiele zastosowań ułatwiających życie na łonie natury, ale o tym za chwilę. Najpierw najważniejszy  dowód na  niesłuszność teorii tego osobnika. W naturze niema czegoś takiego jak chwast czy szkodnik-to tylko wymysł człowieka. W naturze wszystko po coś istnieje,daje,życie innym organizmom itd.Jest to niekończący się krąg zależności. Zanim przejdę do zastosowań tego ws...

Hipokryci survivalu

W czasie swoich licznych wędrówkę,biwaków i różnych innych pokrewnych zajęć spotykałem różnych ludzi.  Od prawdziwych miłośników natury, turystów,fotografów,myśliwych,wędkarzy itp.itd jak i tych którzy mają się za takich ale tylko według siebie. I właśnie dziś postaram się przybliżyć sylwetkę tych złych z jakimi ja miałem do czynienie. Oczywiście część z Was może się z tym nie zgodzić i bardzo chętnie wysłucham wasz punkt widzenia w komentarzach :) Ale przejdźmy do konkretów. Tych p seudo survivalowców czy jak ja ich nazywam hipokrytami survivalu często nie mają jakiegokolwiek doświadczenia ale myślą zupełnie inaczej.  Ja tych "twardzieli" zawsze dziele na dwa obozy.  Takich którzy bawią się w survival na ogródku i czasem pójdą do lasu zbudują szałas i pójdą spać do domu-brzmi komicznie? Ale uwierzcie mi są i tacy. Kolejna grupa to osoby co faktycznie kiedyś zrobiły parę ciekawszych rzeczy albo jakiś ich znajomy coś tam zrobił wziął ich ze sobą na coś podobneg...

Życie to survival i bushcraft

W czoraj wieczorem wzięło mnie na filozofowanie. I tak się zacząłem zastanawiać czym jest życie. Nie myślcie,że jakiś nawiedzony jestem. Bardziej skupiłem się na tym czy życie to survival a może bushcraft albo i jedno i drugie. I tak myśląc doszedłem do wniosku,że jak najbardziej. Patrząc na obecne czasy, sytuacje na świecie i konsumpcyjny tryb życia to z pewnością tak jest. Bo czym jest survival sztuką przetrwania- a gdzie jak nie na co dzień musimy walczyć o przetrwanie w pracy,szkole, czy w innej sytuacji. A bushcraft to umiejętność sztuki  życia w głuszy ale i niektóre elementy tego rzemiosła można zauważyć w życiu codziennym. Przykładów jest mnóstwo i każdy z was pewnie może wymienić niezliczoną ich ilość. Jednak  w dzisiejszym społeczeństwie bardziej pasuje określenie survival. Jak wiadomo najważniejszą rzeczą w piramidzie przetrwania jest psychika-czyli chęć walki i życia. A czy w zwykłym życiu nie napotykamy barier takich samych jak podczas walki o przetrwani...