Przejdź do głównej zawartości
Postaw mi kawę na buycoffee.to

LYO FOOD

LYO FOOD to firma zajmująca się produkcją liofilizowanego jedzenia. 
Liofilizacja to:
metoda utrwalająca żywność poprzez odsączenie z niego wody w stanie zamrożonym. Podczas liofilizacji kryształki lodu są usuwane z  pokarmu po przez sublimacje. Dzięki takiemu rozwiązaniu żaden składnik nie ulega degradacji ani nie traci wartości odżywczych chociaż czasem smakowe ale to nie dotyczy firmy
LYO FOOD.
W czasie moich wędrówek miałem do czynienia z liofilizowaną żywnością różnych firm, tu muszę stwierdzić z czystym sumieniem, że jedzenie LYO FOOD jest naprawdę smaczne a co ważniejsze smakuje jak domowe żarcie w którym są naprawdę spore kawałki mięsa a nie jak u innych firm ledwo widoczne drobinki które ani w wyglądzie ani w smaku nie przypominają mięsa. Jeszcze jedną dużą zaletą liofilizatów tej firmy jest stosunkowo niska cena.
 W asortymencie firmy każdy znajdzie  coś co będzie odpowiadało jego kulinarnym preferencję do wyboru jest wszystko od zup po bigos. Ja miałem okazję spróbować
Gulasz wieprzowy z kaszą bardzo smaczny posiłek z dużymi kawałkami mięsa.
Mexican Dish super meksykańskie jedzenie nie za ostre a w sam raz.
Chińska potrawka według mnie najlepsza z tych wszystkich posiłków. Smakował jak w dobrej azjatyckiej knajpie.
Przy okazji zamówiłem jeszcze  Egzotyczną rozkosz jest to mieszanina wysuszonych bananów, kiwi,ananasa i mandarynki. Całkiem smaczny dodatek np.do kaszki czy jako sucha zagryzka.
Jeśli zamierzacie przejść duży dystans a nie macie ochoty  targać ciężkiego i szybko psującego się pokarmu pomyślcie o liofilizowanym jedzeniu.
A w szczególności polecam
 LYO FOOD.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Góry Bucegi i ich tajemnice

 M imo sporego opóźnienia przez zabawy w offroad zwykłym SUVem, dotarliśmy w góry Bucegi. Piękne pasmo, skrywające wiele tajemnic i ciekawostek. Według niektórych badaczy tereny te zamieszkiwała nieznana cywilizacja i to podobno jeszcze ta sprzed wielkiego potopu - Atlantydzi, a może kosmici? Tego jeszcze nikt nie wyjaśnił. Ale jedno jest pewne, według wielu publikacji góry te coś kryją, coś co jest silnie pilnowane przez rząd rumuński, amerykański i Watykan!  W góry dotarliśmy późnym popołudniem, więc nie tracąc czasu, błyskawicznie ruszyliśmy w teren, by zobaczyć sfinksa i nie tylko. Od parkingu towarzyszył nam bardzo sympatyczny psiak, mały kundelek, bał się i nie dał się pogłaskać, ale dzielnie szedł cały czas obok nas. Góry Bucegi są piękne, skały, łąki, sporadyczny śnieg i silny wiatr towarzyszą nam cały czas, aż do samej skały, która nosi nazwę sfinks. Skała faktycznie przypomina pod pewnym kątem sfinksa. Ale ciekawsza jest teoria, skąd ten kształt. Jest bowiem pewna gr...

Zimowy biwak solo plus co mam w plecaku.

  D ziś przed Wami kolejny film, tym razem z zimowego biwaku. Poza nocką pod chmurką udało się znaleźć ofiarę wilków, spędzić miło czas i zepsuć sobie jedzenie. Poza relacją zobaczycie co mam w plecaku podczas takiego wypadu.

Podlasie część druga: U pana Boga w ogródku i dalej na wschód.

 P o biwaku nad zalewem Siemianówka ruszyliśmy do Kruszynian, najbardziej popularnego miejsca kultu polskich Tatarów. Znany i rozpoznawalny chyba przez wszystkich zielony meczet jest wart odwiedzenia. Mimo, że drogi w okolicy przyprawiają o ból resorów i całego podwozia to warto wytrzymać i tu dotrzeć. Poza obejrzeniem z zewnątrz meczetu i pobliskiego cmentarza warto wejść do środka i posłuchać o historii Tatarów, Kruszynian i meczetu. Która jest naprawdę niezwykła i w sumie zasługuje na osobny wpis. Po meczecie ruszyliśmy dalej, tym razem szlakiem trylogi filmów U pana boga w ...                        Serii raczej nie trzeba nikomu przedstawiać, akcja filmu oficjalnie działa się w Królowym Moście jednak miejsc  w którym kręcono serie było dużo więcej. Plan filmowy był rozsiany dosłownie po całym Podlasiu. Podobno dlatego, że to były rodzinne i ukochane strony żony reżysera. Nasz szlak filmowy rozpoczęliśmy w tytuło...