Przejdź do głównej zawartości
Postaw mi kawę na buycoffee.to

Zapalniczka Zippo

Zapalniczek Zippo nie trzeba nikomu przedstawiać. Ich jakość wykonania i niezawodność zapewniły im rozpoznawalność w każdym zakątku świata.
Zippo to benzynowe zapalniczki wykonane przez amerykańską firmę Zippo Manufacturing Company, produkującą głównie zapalniczki napełniane ciekłym paliwem. Dzięki swojej prostocie można ją napełnić prawie każdą substancją ciekłą która paruje i się pali. Wzorów w których można przebierać są tysiące, więc każdy znajdzie coś dla siebie. Każda zapalniczka objęta jest dożywotnią gwarancją, co oznacza, że jeśli się nam uszkodzi to można ją wysłać do producenta gdzie zostanie naprawiona za darmo.  Dużą zaletą która ma znaczenie w trakcie walki o przetrwanie czy działanie w trudnych pogodowych warunkach system windproof dzięki któremu nawet w silnym wietrze- płomień nie gaśnie. W trakcie moich wojaży miałem do czynienia z najróżniejszymi zapalniczkami jak i zapalarkami które nie zawsze się sprawdzały. Jednak Zippo nigdy mnie nie zawiodło. Dzięki swojej konstrukcji istnieje możliwość odpalenia jej i wsunięcie pod stos patyczków które bezproblemowo się zajmą. Płomień z tych zapalniczek jest bardzo intensywny i mocny, który nie gaśnie nawet w trakcie deszczu.
Często gdy zimą przyjdzie nam używać zwykłej zapalniczki to płomień jest bardzo słaby(to wina gazu który pod wpływem temperatur zmienia swoją objętość), w Zippo niema takiego problemu i nawet kiedy benzyna nie chce odparować to wystarczy trochę nią pomachać i już.
Gdy skończy się benzyna i nie mamy czym ją zastąpić to jeszcze możemy zakrzesać iskrę za pomocą kamyszka tak jak zwykłym krzesiwem. Aby nie zabrakło nam kamyszków można je włożyć pod watę w zbiorniczku z paliwem.
Podsumowując:
Zapalniczki Zippo to świetne wyposażenie dla każdego bushcraftowca czy survivalowca. Które sprawdzi się w każdych warunkach.

Komentarze

  1. Gazową zapalniczkę wystarczy nosic w ciepłej kieszeni. Gazową możesz zostawić w bagażu, sięgnąć do niej po miesiącu i bedzie działać. Zippo, tylko gdy użytkujesz na bieżąco. Benzyna odparuje i już trzeba uzupełniać, bo sucho.... A gdy jeszcze nie masz zapasu.... A przy gazowej zapalniczce nie masz tego problemu. A i koszt 2zł - znów bije ZiPPO na głowę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po części się z Tobą zgadzam. Ale ZIPPO ma więcej zalet niż wad. Niekoniecznie potrzebujemy benzyny ale coś co jest płynne i się pali. A w gazowej poza gazem nic nie wejdzie. Dlatego według mnie ZIPPO jest lepsze od gazówki.

      Usuń
  2. Moja zapalniczka benzynowa zippo jest ze mną już chyba 3 lata. Firma ta przykłada wielka wagę do szczegółów oraz jakości swoich produktów dlatego warto czasem wydać więcej i mieć u siebie taką zapalniczkę. Mamy pewność, że posłuży nam bardzo długo.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ostatnio kupiłem sobie właśnie zippo ze strony http://www.zegarkowy.pl/category/zippo-armor i mogę z czystym sumieniem polecić ten sprzęt. Drugiej takiej solidnej zapalniczki ze świecą szukać, hehe.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Góry Bucegi i ich tajemnice

 M imo sporego opóźnienia przez zabawy w offroad zwykłym SUVem, dotarliśmy w góry Bucegi. Piękne pasmo, skrywające wiele tajemnic i ciekawostek. Według niektórych badaczy tereny te zamieszkiwała nieznana cywilizacja i to podobno jeszcze ta sprzed wielkiego potopu - Atlantydzi, a może kosmici? Tego jeszcze nikt nie wyjaśnił. Ale jedno jest pewne, według wielu publikacji góry te coś kryją, coś co jest silnie pilnowane przez rząd rumuński, amerykański i Watykan!  W góry dotarliśmy późnym popołudniem, więc nie tracąc czasu, błyskawicznie ruszyliśmy w teren, by zobaczyć sfinksa i nie tylko. Od parkingu towarzyszył nam bardzo sympatyczny psiak, mały kundelek, bał się i nie dał się pogłaskać, ale dzielnie szedł cały czas obok nas. Góry Bucegi są piękne, skały, łąki, sporadyczny śnieg i silny wiatr towarzyszą nam cały czas, aż do samej skały, która nosi nazwę sfinks. Skała faktycznie przypomina pod pewnym kątem sfinksa. Ale ciekawsza jest teoria, skąd ten kształt. Jest bowiem pewna gr...

Tree cave i nie tylko

N owy film już jest na kanale, tym razem zabieramy Was do jaskini z drzewem w środku i do domków Hobbitów. Zachęcamy do subskrypcji i oglądania na YouTube :D   

Moja pierwsza linia EDC

N ie wiem jak wy ale ja bez noża czuję się nagi.  Zawsze mam przy sobie jednak poza tym warto nosić jeszcze parę przydatnych drobiazgów które znacznie ułatwiają życie a czasem mogą nam lub komuś uratować dupsko.  I tu idealną sprawą jest zestaw EDC-every day carry  czyli wszystko co dźwigamy codziennie.  Wariantów,wielkości i wielu innych pierdół jest tyle co nosicieli EDC każdy musi stworzyć wersję dostosowaną do swoich potrzeb. Mój jeśli wziąć wszystkie 3 linie to co mam w kieszeniach to co w ładownicy na pasie to co w plecaku/torbie  To można stwierdzić,że jest tego naprawdę sporo. No ale lepiej coś mieć niż potem żałować,ze się niema. Pierwsze 2 linie mam praktycznie codziennie przy sobie.  Wyjątek to moment gdy trzeba się wdziać w garnitur i wtedy wielkie ubolewanie,że nie mogę wziąć swoich zabawek. Na szczęście mam i na to sposób ale to będzie osobny post.   Trzecie linia to plecak z nieco większymi rzeczami-mam to wszystko częst...