Przejdź do głównej zawartości
Postaw mi kawę na buycoffee.to

Suszona wołowina od The Meat Makers Polska

Każdy facet żre mięso, no dobra nie każdy, ale każdy prawdziwy facet ceni sobie nieco białka zwierzęcego w codziennej diecie. Zwłaszcza na szlaku niezwykle istotne jest kaloryczne i smaczne jedzenie. Świetnym sposobem na zaspokojenie głodu na trasie jest suszona wołowina. I tu mamy dwa wyjścia, albo robimy sami, albo kupujemy jakieś gotowe produkty. Wybór jest dość duży, jednak jednym z najlepszych, jeśli nie najlepszym wyjściem z tych gotowych jest wołowinka i nie tylko od The Meat Makers - Polska.


Atutem suszonego żarcia od tej polskiej firmy jest duży wybór różnych smaków i różnych gatunków mięs.
Wołowina i indyk w wielu różnych wariacjach, np. pieprz z cytryną, czosnek i miód, musztarda z miodem i wiele innych. Co ciekawe, w ofercie mają też suszone mięso ryb, nie jadłem, ale stawiam, że dość dobre powinno to być.


Co do wołowiny i indyka to każda kombinacja jaką smakowaliśmy, a było ich trochę, jest naprawdę dobra, wszystkie były smaczne, a konsumpcja tego mięska niezwykle przyjemna i dająca powera do dalszego marszu.
A chyba najlepszym smakiem jest indyk z miodem i musztardą, smak boski. Lekko ostry i zarazem lekko pikantny, no niebo w gębie, czy jak powiedziałby klasyk z Kopsnij Drina Niebo w ziemi.




Ale żeby nie było inne smaki też są naprawdę dobre, a to co łączy wszystkie mięsa z oferty The Meat Makers - Polska to struktura mięsa, nie jest za suche, ani nie jest za wilgotne, i dosłownie rozpływa się w ustach. Szczęka nam się jakoś specjalnie nie męczy podczas jedzenia, co w przypadku wielu wołowin takie oczywiste już nie jest. Tu bezproblemowo włókna się oddzielają i możemy cieszyć się smakiem, bez nadwyrężania szczęki.


Poza smakiem i innymi odczuciami sensorycznymi podczas konsumpcji żarełko to ma dość sporą zaletę w stosunku do konkurencji, a jest nią cena. Za 40g paczkę musimy dać około 14zł. Nie jest to mało, ale i nie jest najwięcej. Stosunek jakość do ceny jest naprawdę optymalny. Oczywiście taniej zrobić samemu, a przygotowanie jest sporą frajdą, jednak nie zawsze mamy możliwości, by się pobawić w suszenie i wtedy taki indyk czy wołowina od The Meat Makers to naprawdę dobra opcja.

Fakt, że paczki są dość małe, można nawet powiedzieć, że za małe. Gdyż 40g to zaledwie przekąska na szlaku, ale jako dodatek do zupy, czy też jako zagryzka podczas marszu w zupełności starczy, ale by się najeść to taniej i lepiej samemu wysuszyć. Przydałyby się opakowania tak po 100/200g - byłaby to optymalna wielkość na wypady jako przekąska i dodatek do kolacji, obiadów itd.

Dużym plusem produktów The Meat Makers jest  fakt, że są to w 100% naturalne składniki, bez jakichś chemicznych dodatków.

Wad w sumie nie ma, smaczne, dobra konsystencja, cena też całkiem całkiem, nic tylko jeść ;)
Jedyne co mnie tu dziwi - na opakowaniach podane jest by zjeść w ciągu 48 godzin od otwarcia. Suszona wołowina zazwyczaj może naprawdę długo leżeć na powietrzu i to nawet kilka miechów, a tu max 48h. Dziwne, może takie zabezpieczenie producenta w razie co. Ja po tygodniu od otwarcia jadłem i nie skończyłem na tronie, ani żadnych perypetii z tego powodu nie miałem. Więc nie przejmowałbym się zbytnio tym ostrzeżeniem na opakowaniu. Jeśli nie zjemy od razu, to możemy na kolejny weekend zostawić ;)

Tak więc można z czystym sumieniem polecić suszone mięso od The Meat Makers dostępne w sklepie BASTRUMA







Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Klan z Alaski

  O statnio na Animal planet leci sporo programów o tematyce typowo survivalowej lub chociaż,z powiązanej z nią.  Jednym z tych programów jest Klan z Alaski opowiadając historię oraz sposób życia pewnej rodziny która wyrzekła się cywilizacji a przede wszystkim postanowili żyć w zgodzie z naturą i sobą samym. Pierwotnie mieszkali na pd Alaski jednak według głowy rodziny Brownów  ich dom spalił rząd. Z  tego powodu postanowili się przenieść w jeszcze dzikszy i bardziej nieprzyjazny teren na północy Alaski.    Zaryzykowali wszystko i wydali resztę swoich oszczędności na ziemię i materiały potrzebne do budowy domu. Zima zbliżała się wielkimi krokami a oni byli daleko w polu  jednak dzięki uprzejmości  sąsiadów postawili jedno izbową kabinę  w której  miała mieszkać cała  9 osobowa rodzina !  Niestety pewnej nocy przyszli nieprzyjaźni i zaczęli strzelać do Brownów. Na skutek tych wydarzeń postanowili przenieść się w inne miej...

Martwe drzewo jest zielone

O biecywałem  sobie,że nigdy nie będę tu uprawiał ani poruszał tematów politycznych,niestety w ostatnich czasach  jedno z najcenniejszych siedlisk leśnych,wyjątkowych na skalę światową mianowicie PUSZCZA BIAŁOWIESKA . Wraz ze zmianą rządu pojawił się pomysł wycinki jakże cennego kompleksu leśnego. By to zrobić odwołano dyrektora parku słowami mniej więcej w stylu : W IMIĘ PRAWA I SPRAWIEDLIWOŚCI ZWALNIAMY PANA - a dlaczego ??? a no między innymi dlatego,że walczył on o ochronę środowiska i dla niego puszcza była nietykalna a dla obecnej władzy jest to zielona kupa zielonych.  Nie wiem jak można odwoływać kogoś kto dba i jest człowiekiem praktycznie idealnym na tym stanowisku ale patrząc na to,że  obecny minister środowiska nie jaki pan Szyszko jest również odpowiedzialnym za próbę zniszczenia  ROSPUDY !!!! Czyli wszystko jasne, jak ja to zwykłam mawiać DEBIL DEBILA DEBILEM POGANIA - mniej więcej tak to teraz wygląda. Ale wracając do tego,że martwe drzewo ...

Jesteśmy PI...dami

Uwaga uwaga - post ten miły nie będzie ale na pewno satyryczny. - mogą pojawić się wulgaryzmy - ZA CO SRRY ;)   DWIE NAJWIĘKSZE Pi..dy POLSKIEJ SCENY SURVIVALOWO/BUSHCRAFTOWO/OUTDOOROWEJ Wczoraj czy może dziś nie wiem na pewnym blogu  o pokrewnej tematyce pojawił się wpis podsumowujący rok. W sumie nic nie podsumował poza tym,że autor nie jaki Tomasz F. zbeształ z ziemią 90% środowiska (tak tak was drodzy czytelnicy też)  i nazwał pieszczotliwie Piz....mi. -swoją drogą uważam,że to nie sprawiedliwe powinniśmy rozdzielić na fiutków i piz....ki, przecież w naszym zacnym gronie obie pcie funkcjonują :D Oczywiście wpis już nie istnieje na blogu bo chyba nasz RAMBO ( bez urazy Stallone ; )  się zsiusiał i poleciał z podkulonym ogonem do mamusi - co zarzuca nam. Ale nie martwcie się tu macie pdfa z wpisem ;) No ale cóż jeśli bycie Pi...dą  to:  spłynięcie Wisły na dmuchanym kanu z Krakowa do Bałtyku w rekordowym czasie 14 dni i 7 godzin.  - pr...