Przejdź do głównej zawartości

Posty

Postaw mi kawę na buycoffee.to

MASZERUJ ALBO GIŃ - lista sprzętu i nowe informacje

Z racji,że wypadło mi sporo spraw zostałem zmuszony przełożyć start marszu na ten piątek czyli 4 dni w plecy czyli 0 dni zapasu.  Tak wiec muszę zmieścić się w 14 dniach by zrobić te +/- 500km. Czyli pewnie w miarę możliwości będę skracał sobie trasę jakimiś innymi szlakami łącznikowymi tak by przejść z Ustrzyk Górnych  do Ustronia. Najgorsze jest to,że  z Poznania do Ustrzyk jadę piekielnie długo i jeszcze do tego 3 przesiadki :P  I wyjeżdżając o +/- 20 wieczorem na miejscu jestem dopiero koło 14 oczywiście jeśli PKP się nie opóźni. Co też nie ułatwia wyrobienia dystansu. Ale nieważne jaka będzie ostateczna droga bo to co na niej przeżywamy jest najważniejsze.  Ale tak poza tym to wszystko według planu więc przejdźmy do listy sprzętu jaki zabieram. Pogrupowałem go na  kuchnię,nocleg,prąd,ubranie , higiena, nerka z wyposażeniem   i inne duperele. wszystko zostało ograniczone do  minimum tak by było lekko i przyjemnie KUCHNIA: ...

FENOMEN PLUSZKRAFTU

Z pewności zauważyliście,że od dawien dawna bo już przed zeszłorocznym spływem Wisłą pojawiał się u mnie na zdjęciu misiek a konkretnie to RYSIEK.   Ale niedawno pojawił się większy wysyp misiowych fotek i to nie tylko u mnie =D Można spytać po h....j ci ten misiek ? A ja powiem,że po to,żeby było ciekawiej i fajniej. Wielu himalaistów czy podróżników  bierze jakiegoś pluszaka ze sobą dla towarzystwa czy śmiechu ;) Zresztą jeśli zadajesz takie pytanie i tak tego nie zrozumiesz ;)   Ale nie o tym dziś mowa.  Sam pomysł pluszkraftu zrodził się podczas ostatniej gry terenowej gdzie postanowiliśmy zrobić  jakieś fotki miśkom. Ale nie zwykłe  zdjęcia a inscenizowane no bo w końcu miśki też uprawiają bushcraft no i w tym momencie Marek z EDC ( tak ten Marek) wpadł na pomysł Pluszkraftu - NAZWA JAK WIDAĆ SIĘ PRZYJĘŁA. I powiem wam więcej już po tygodniu na konwencie preppersów było dużo miśków i ich liczba stale rośnie.   I OBIECUJĘ,ŻE pluszk...

Woda z roślin dzięki transpiracji.

J ak wiadomo woda to podstawa i bez niej ciężko przetrwać dłużej niż kilka dni. A zwłaszcza jeśli przyjdzie nam walczyć o przetrwanie w  takich upałach jakie nas teraz dotykają. Temperatuty ponad 30*C sucho albo parno warunki nie sprzyjając przetrwaniu. Ale to nie jest problem jeśli nauczymy się zdobywać wodę. Jednym z fajniejszych patentów jest  pozyskiwanie wody z roślin poprzez transpiracje. Do tego celu potrzebujemy  jakiejś siatki/worka sznurek/taśma kamyk no i oczywiście jakąś roślinę - byle nie trująca Oczywiście ta metoda jakoś bardzo wydajna nie jest ale lepszy rydz niż nic. Cały patent polega na założeniu worka foliowego na jakąś roślinę czy gałąź drzewa tak by w nim było jak najwięcej zielonych części rośliny- które będą "oddychały" skraplając wodę. Następnie obciążamy   małym kamyszkiem jeden róg tak by woda która paruje z roślin ściekała w to miejsce, a na końcu szczelnie owijamy/zawiązujemy,zaklejamy otwór worka. Tak przygotowane urząd...

Postępowanie w momencie prowokacji/ataku moje zasady

W czoraj zakończyłem sesje na uniwerku to i trza było to uczcić u kolegi  z racji,że było gorąco to się wyszło na dwór już po ciemku. I  nic by w tym złego nie było gdyby nie fakt,że jeden podpity kretyn z paralizatorem w latarce szukał zaczepki i prowokował a co lepsze dowalił się do koleżanki. Z racji,że wiadomo jak takie sytuacje mogą się skończyć należy zastosować proste zasady by nikomu nic się nie stało. I pamiętajcie mimo,że sam nosze przy sobie nóż( wyjęcie  go a co gorsza użycie to w 99% wypadków  debilizm ) czy pałkę teleskopową do samoobrony to pamiętajcie,że nie powinniście ich od razu wyjmować - to jest wasza ostatnia deska ratunku. A dlaczego ? Bo po pierwsze jeśli można to lepiej uniknąć konfrontacji. A po drugie to  skąd wiecie,że napastnik wam nie odbierze np.pałki i was nie załatwi. Nie bądź łosiem - UCIEKAJ!!!!!!!!         wiem,że to daniela czacha ;)   I wiem,że nieraz alkohol czy inne czynniki wpływają na...

LAWA -kuchenka od VULCANa

J akiś czas temu opisywałem świecę od VULCANA i obiecałem tam,że opiszę również jego kuchenkę.  I powiem wam,że jest całkiem całkiem. Składa się z takiej samej puszki jak w przypadku świecy, rusztu czy podpórki pod kubek i  kilku pastylek paliwa stałego oraz zapałek. I powiem wam,że pozytywnie mnie zaskoczyła ta kuchenka  kubek z manierki  ładnie się trzyma  tatonka już nieco gorzej bo ma mniejszą pow. stylu ale jeśli ktoś nie jest ułomny to na luzie postawi  i  zagotuję wodę, Jedna pastylka pali się jakieś 8-9 min i to starczy by zagotować 0,5L wody w tymże czasie. Co jest niezłym wynikiem. Co ważne to paliwo nie śmierdzi dzięki czemu nasz szpej nie prześmierdnie paliwami tak jak w przypadku esbitu czy innych podobnych Fakt,że kuchenka do najlżejszych nie należy i ile można tych paliwek brać ale powiem wam,że nie jest źle   Jeśli jedna kostka to 9 min. gotowania i 0,5L wody to  jest to jakieś wyjście i bardziej  wydajne...

Przygotowani przetrwają - recka

Z racji,że ostatnio dostawałem informacje od was   " CHCEMY KSIĄŻEK CHCEMY KSIĄŻEK!!!!!!! "  A ostatnio pojawiło się kilka nowości to dziś recenzja książki nad którą część ludzi się zachwyca a część nie - ja osobiście należę do tej drugiej grupy. Mianowicie chodzi o  Przygotowani przetrwają i szczerze powiedziawszy  żałuję ,że ją kupiłem i z wielkim trudem przez nią przebrnąłem. Owszem ma fajne elementy ale w znacznej większości jest kiepska. Oczywiście można  odebrać to jako wyraz krytyki na zasadzie  sam nic nie napisałem to będę krytykował ale tak nie jest i powiem więcej jestem w trakcie pisania podręcznika outdoorowo survivalowego tylko czasu mi do jakiegoś pół roku brakuje :P Ale wracając do przygotowani przetrwają jest to pozycja co najmniej ze średniej półki jeśli nie niżej, dużo informacji jest błędnych   np.  to,że trzeba gotować wodę przez 5 do 15 minut by ją odkazić - jak czytam takie bzdury dostaję kurwicy.   Prawie 10...

GSB MASZERUJ ALBO GIŃ - premiera

Uwaga uwaga.  C i  z was którzy śledzą mnie na fb albo Ci którzy bili na ubiegłej edycji festiwalu PODRÓŻNICZEGO ŚLADAMI MARZEŃ  wie już co się święci  na lipiec. Mianowicie w planie  jest przejście Głównego Szlaku Beskidzkiego - niby nic nadzwyczajnego  bo wielu ludzi to robi ale tu chodzi o założenia tego marszu Może na wstępie dlaczego MASZERUJ ALBO GIŃ -  to powiedzenie jak z pewnością część z was wie wywodzi się z Legi Cudzoziemskiej  jednej z najbardziej hardcorowych formacji wojskowych jakie stąpają po tej ziemi.   Powiedzenie ma się do morderczych szkole i patrolów na długich dystansach i z rygorem - jeśli wymiękniesz padasz i zdychasz. I tak też mój plan przejścia GSB  zmusi mnie do takiego marszu bez odpuszczeń, z rygorystycznym dniem wędrówki itd. A dlaczego ? A no dlatego,że w planie jest pokonanie całego GSB czyli +/- 500km w max 14 dni jak dobrze pójdzie  szybciej. Czyli dziennie muszę pokonywać  35...