Przejdź do głównej zawartości
Postaw mi kawę na buycoffee.to

Trening wysiłkowy przed INTO THE WILD POLSKA

Jeśli ktoś by mi wczoraj powiedział,że warta da mi tak w kość to bym go wyśmiał. Ale po dzisiejszej przeprawie mam dość.


Wystartowaliśmy z mostu Jadwigi w Poznaniu i popłynęliśmy pod prąd razem z Bizon survival Group. W kierunku Puszczykowa, oddalonego od miejsca startu o 20km. Plan zakładał pokonanie 10km ale jak to zwykle bywa nawet najlepsze plany są  weryfikowane przez naturę i tak też było tym razem. Dystans jaki pokonaliśmy był śmiesznie mały bo w te i z powrotem blisko 6 km. Przy czym rzeką dystans miał 4 km. Tyle razy musieliśmy promować a pod koniec połączyć się liną z kajakiem bo nasz dmuchaniec chodził jak chciał-zero kontroli. A ten śmiesznie mały dystans dał nam tak w kość jak co najmniej 40 kilometrowy spływ.


Ale jak to się mówi im trudniej tym lepiej. A zabawa przednia no i świetna zaprawa przed spływem Wisłą gdzie dziennie będziemy pokonywać min 75km do 100km dziennie.


Na zakończenie dodam,że  zanim zwodowaliśmy Palave minęło nas truchło dzika. W które koledzy z Bizon Survival Group przywalili ;)


Więcej zdjeć

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Góry Bucegi i ich tajemnice

 M imo sporego opóźnienia przez zabawy w offroad zwykłym SUVem, dotarliśmy w góry Bucegi. Piękne pasmo, skrywające wiele tajemnic i ciekawostek. Według niektórych badaczy tereny te zamieszkiwała nieznana cywilizacja i to podobno jeszcze ta sprzed wielkiego potopu - Atlantydzi, a może kosmici? Tego jeszcze nikt nie wyjaśnił. Ale jedno jest pewne, według wielu publikacji góry te coś kryją, coś co jest silnie pilnowane przez rząd rumuński, amerykański i Watykan!  W góry dotarliśmy późnym popołudniem, więc nie tracąc czasu, błyskawicznie ruszyliśmy w teren, by zobaczyć sfinksa i nie tylko. Od parkingu towarzyszył nam bardzo sympatyczny psiak, mały kundelek, bał się i nie dał się pogłaskać, ale dzielnie szedł cały czas obok nas. Góry Bucegi są piękne, skały, łąki, sporadyczny śnieg i silny wiatr towarzyszą nam cały czas, aż do samej skały, która nosi nazwę sfinks. Skała faktycznie przypomina pod pewnym kątem sfinksa. Ale ciekawsza jest teoria, skąd ten kształt. Jest bowiem pewna gr...

Podlasie część druga: U pana Boga w ogródku i dalej na wschód.

 P o biwaku nad zalewem Siemianówka ruszyliśmy do Kruszynian, najbardziej popularnego miejsca kultu polskich Tatarów. Znany i rozpoznawalny chyba przez wszystkich zielony meczet jest wart odwiedzenia. Mimo, że drogi w okolicy przyprawiają o ból resorów i całego podwozia to warto wytrzymać i tu dotrzeć. Poza obejrzeniem z zewnątrz meczetu i pobliskiego cmentarza warto wejść do środka i posłuchać o historii Tatarów, Kruszynian i meczetu. Która jest naprawdę niezwykła i w sumie zasługuje na osobny wpis. Po meczecie ruszyliśmy dalej, tym razem szlakiem trylogi filmów U pana boga w ...                        Serii raczej nie trzeba nikomu przedstawiać, akcja filmu oficjalnie działa się w Królowym Moście jednak miejsc  w którym kręcono serie było dużo więcej. Plan filmowy był rozsiany dosłownie po całym Podlasiu. Podobno dlatego, że to były rodzinne i ukochane strony żony reżysera. Nasz szlak filmowy rozpoczęliśmy w tytuło...

Refleksja Buszmenki

Uwaga!!!!! Uwaga!!! nowość na blogu!!!! Spojrzenie kobiety na bushcraft, survival, outdoor, naturę itd., oraz porady jak to być kobietą w buszu ;)  Rozpoczynamy nowy dział:   ANIA BUSZUJE ;) Dział bardziej dla pań, ale i panom polecam zajrzeć, gdyż warto wiedzieć co nasze kobitki myślą o tym całym szlajaniu się po krzakach oraz jak je do tego przekonać ;)  J estem… byłam dziewczyną miasta. Jasne, nadal potrzebuję cywilizacji, ale kilka rzeczy przez ostatni rok się zmieniło. Potrzebuję też dziczy. Teraz moje życie jest piękne, pełne wrażeń, pełne natury, przygód, podróży, szczęścia. A to przecież dopiero początek! Zostałam Buszmenką z wyboru ;) Zawsze lubiłam podróże, dzięki Rodzicom zwiedzałam kraj wzdłuż i wszerz. Lubiłam spacery po lesie, górach. Ogniska. Zachody słońca nad wodą. Kochałam zwierzęta. Nigdy nie miałam szczególnej wiedzy – nie ukrywam. Nadrabiam ;) Wszystko fajnie, ale były pewne rzeczy, których sobie nie wyobrażałam, no nie...