Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą SURVIVAL
Postaw mi kawę na buycoffee.to

Co robić, gdy znajdziemy ranne zwierzę?

 J eśli śledzicie nasze posty na instagramie - polecamy to ;) to widzieliście moją przygodę z Danielem. Czatując na jelenie, zauważyłem ruch w trawach, po oględzinach okazało się, że to daniel. Zwierzak oddycha, rusza się, ale nie ma możliwości wstać. Próbuje, ale bez skutku. Próba dodzwonienia się gdzieś i pomocy spełzła na niczym ani straż gminna, ani liga ochrony przyrody i nawet strażacy obstawiający rajd rowerowy nie chcieli mi pomóc. Dopiero w leśniczówce dostałem wsparcie. Po obejrzeniu przez nadleśniczego jedyną słuszną decyzją było dobicie i skrócenie męki daniela. Dlaczego nie mógł wstać? Nie wiem, być może ktoś go postrzelił (byk nie był selekcyjny, więc mógł to być kłosownik), a może choroba lub obrażenia po konfrontacji z bykiem jelenia (trwało rykowisko).  Ta sytuacja skłoniła mnie do przygotowania dla Was zbioru przydatnych informacji i porad na taką sytuację. Mówimy tu o rannych zwierzętach, które możecie spotkać na drodze, w rowach, lasach itd. Poradnik o zach...

Jak zrobic ognisko DAKOTA FIRE HOLE - skryte ognisko

O gnisko to super  sprawa , a jesień to powrót do pomarańczowych płomyków na biwakach. Jest chłodniej, więc ogień ma sens i oczywiście jest bezpieczniej. Metod na ognisko jest wiele, dziś przed Wami łatwe w przygotowaniu, bezpieczne i szybkie ognisko, które nie rzuca się w oczy. Mianowicie Dakota Hole to idealna opcja na biwakową kuchnię. W wielkim skrócie DAKOTA FIRE HOLE to dwie dziury w ziemi połączone kanałem. Większy otwór to palenisko, mniejszy służy za komin dostarczający tlen potrzebny do spalania. W jeszcze większym skrócie  Kopiemy dwa otwory, łączymy  je pod ziemią kanałem i gotowe  Ta metoda jest bardzo wydajna, ognisko nie rzuca się w oczy, ogień jest pod kontrolą i jest łatwe do  wykonania - chociaż  to mocno zależy od  podłoża. Garść porad technicznych - konstrukcja . Kopiemy dwa otwory. W odległości około 20 cm od siebie. Większa dziura powinna być średnicy około 25-30 cm i o podobnej głębokości. Mniejszy otwór wraz z kanałem doprowadza...

Nadmanganian potasu - przyjaciel w survivalu

N admanganian potasu, rzecz niezwykle przydatna w sytuacji survivalowej i nie tylko.  Podstawowym zastosowaniem jest oczyszczanie ran, odkażaniem skóry itd. Dlatego często jest on elementem apteczki. Ponadto można go wykorzystać do oczyszczania wody . Zasada jest taka, że w przypadku używania nadmanganianu do oczyszczania ran, przemywania skóry itd., trzeba wrzucić od kilku do kilkunastu kryształków do szklanki z wodą, tak by zabarwiła się na purpurowo. Natomiast gdy chcemy odkazić wodę wsypujemy tylko trochę by woda lekko się zabarwiła na różowo. Należy uważać, by nie przegiąć ze stężeniem, bo może być to szkodliwe dla organizmu.  Woda oczyszczana w ten sposób powinna odstać od 30 do 60 minut. Rany i woda to jedno z zastosowań ale nadmanganian potrafi pomóc również w rozpaleniu ogniska. I tu mamy do wykorzystania dwie metody. Pierwsza to wymieszanie nadmanganianu potasu z cukrem w stosunku 1:1. Po wymieszaniu, mocno dociska się proszek i trze. Można do tego użyć wszystki...

Co z tą kondycją w buszu

K ond ycja, nie każdy się nią przejmuje. Niby racja, podczas zwykłego wypadu na niedzielę do lasu kondycja nie jest potrzebna, nawet przy okazjonalnym wypadzie na weekend nad jeziorko, do lasu czy też w góry można się obyć bez jakiejś specjalnej formy. Najwyżej się człowiek pomęczy, postęka, będzie obolały, ale w gruncie rzeczy luzik. A co jeśli znajdziemy się w sytuacji survivalowej, gdzie kondycja będzie nam niezbędna do wyjścia cało z opresji? No właśnie, dlatego warto zadbać minimalnie o kondycję i to nie tylko tę fizyczną. Kondycję można podzielić na 3 podkategorie: Wspominaną już kondycję fizyczną, ogólny rozwój i sprawność organizmu, wytrzymałość na długotrwałe obciążenia, wysiłek trwający wiele godzin czy nawet dni. Mocne plecy pod plecak, krzepa do rąbania drewna itd. Taką podstawową kondycję można zdobyć bez jakichś specjalnych ćwiczeń, wystarczy odpowiedni tryb życia. Zamiast jechać windą - idź po schodach, zamiast jechać autobusem czy tramwajem -jedź rowerem lub idź ...

Deszczówka z drzew

C złek nie wielbłąd, pić musi. A skąd w sytuacji survivalowej można zdobyć to, co najcenniejsze i niezbędne do przetrwania? Dobrym źródłem wody są drzewa, nie te gospodarskie, z leśnych plantacji, ale te stare, powyginane, nadłamane itd. Wszelkie te, które mają w sobie jakieś zagłębienia, szpary itd., w których się zbiera deszczówka. Oczywiście do tego celu równie dobrze sprawdzają się drzewa przewrócone. Takie naturalne zbiorniki na deszczówkę to dla nas zbawienie, jednak dla drzewa to poważny uraz, gdyż drewno w tym miejscu gnije itd. Można by to porównać do gnijącej rany u człowieka. No ale odejdźmy od gnijących wizji i wróćmy do wody. Woda z takiego miejsca jest teoretycznie czysta, zwłaszcza zaraz po jakiejś ulewie, jednakże, gdy woda dłużej zalega mogą się w niej wytwarzać i rozwijać różne niepożądane organizmy po których możemy się posrać lub co gorsza wyzionąć ducha. Dlatego dla świętego spokoju wodę z takich zbiorników najlepiej oczyścić. Można wykorzystać tabletki do od...

Jak przetrwać mrozy

O d kilku dni w internecie i telewizji dudnią, że idzie armagedon, wichury, śniegi i mrozy. Owszem idą, ale jeszcze kilkanaście lat temu na nikim nie robiło wrażenia, że będzie -20/30 *C i śnieżyce. Przecież mamy zimę!!!! A w naszej strefie zimy po tyle stopni ze śniegiem itd. to powinna być norma, a że przez ocieplenie klimatu nie ma regularnych zim to już inna sprawa. Czemu tak dudnią, a ludzie się boją? a to dlatego, że społeczeństwo zcip...o  i odzwyczaiło się od prawdziwej zimy, wszyscy przyzwyczajeni, że ciepło, woda w kranie, ogrzewanie zawsze jest itd. Ale jak wiemy kilka dni mrozu, śnieg, deszcz, lód i już dzieją się cuda w naszym pięknym kraju.  Ale mimo to nie róbmy wielkiego halo, przecież zimniej w domu, brak prądu itd. to jeszcze nie koniec świata, a gdy zimno i ciemno w domu można i tak wiele ciekawych rzeczy robić ;) Ale fakt, że życie czy chociażby samo przebywanie na takich warunkach jest potencjalnie ciężkie i może być niebezpieczne, postanowiłem więc dziś ...

Biwak zimowy z namiotem- co trza mieć

I dzie zima, w teorii to już ją mamy i nie da się ukryć, że jest to super okres na biwaki. A czemu? A no bo nie ma ludzi, cisza spokój, rześkie, mroźne powietrze i co chyba najważniejsze brak robactwa. Kompletne zero pająków, komarów, much itd. Ten ostatni argument zawsze trafia najbardziej do większości ludzi. Niestety biwak zimowy ma pewne ograniczenia. Mianowicie, do jego uprawiania, trzeba się przekonać i zdać sobie sprawę, że w namiocie możemy mieć tak samo ciepło i przyjemnie jak w domu. Może nieco bardziej spartańsko, ale jak w domu. No i jak nie trudno się domyślić, zimowy biwak wymaga od nas bardziej specyficznego wyposażenia niż jakiś letni nad jeziorem. I właśnie o tym co zabrać na taki biwak jest dzisiejszy wpis. Do zimowego biwaku potrzebujmy nieco odpowiedniego szpeju. Niestety często jest on droższy od tego letniego, czy na inne pory roku, ale da się go skompletować bez rujnowania portfela. Na szczęście wiele ze szpeju używanego zimą mamy również podczas w...

Kruk padline Ci przepowie

K ruk piękny, potężny i dostojny ptak, dość popularny w naszym kraju. Często jest mylony z gawronem ale jednak to całkiem dwa różne ptaki. Jednak nie o tym jak je rozróżnić, ani o tym jak ten kruk żyje jest dzisiejszy wpis, a bardziej o tym jak to KRUK PADLINĘ NAM PRZEPOWIE . Mianowicie kruki jedzą padlinę, są dość hałaśliwe i duże, czyli można powiedzieć, że przy stole się zachować nie umieją gdyż rajban robią nie mały i zwracają naszą uwagę gdy się stołują, no dosłownie nie sposób ich nie usłyszeć lub nie zauważyć. Gdy dodamy do siebie padlinę, czyli kruczy obiad, hałasujące i latające kurki, zataczające kółka na stosunkowo małej powierzchni i do tego dość nisko nad ziemią, mamy jak w banku, że gdzieś tu musi być jakaś padlina. Możemy dosłownie być pewni na 99% że gdzieś tu w promieniu kilkunastu metrów od zgromadzenia tych ptaków jakieś truchło leży. Można sobie zadać pytanie; Po co nam padlina? A no z kilku powodów jest przydatna, patrząc survivalowo mamy szanse na zdo...

Przygotowanie się do weekendowego wypadu w teren.

J uż za kilka dni długi weekend to idealna okazja na wypad w teren. Nie ważne w jaki to teren jedziemy i tak musimy się do takiego wypadu przygotować. Nie będę dziś rozpisywał się o tym  jak dobrać szpej do wyjazdu, gdyż jest to bardzo indywidualna sprawa dla każdego - zwłaszcza jeśli chodzi o ubranie - jak i wszystko zależy od tego gdzie i w jakim stylu się wybieramy. Dlatego dziś ograniczę się tylko do aspektu samego planowania gdzie, co itd. I nie jest to bynajmniej survivalowy wpis, chodzi o planowanie każdego rodzaju wycieczki turystycznej i tej ze spaniem po krzakach jak i tej korzystającej z udogodnień cywilizacyjnych. A więc tak podstawą jest wybranie lokalizacji w jaką się wybierzemy. W przypadku weekendowego wypadu ważną sprawą jest odległość, bo nie ma nic gorszego jak pojechać na 2 dni, z czego w sumie połowa to przejazdy. Dlatego jadąc na chwilę, czy kilka dni, zwróćmy uwagę na to by nie było to na drugim końcu świata, a przynajmniej by przejazdy nie zabrały więc...