Przejdź do głównej zawartości
Postaw mi kawę na buycoffee.to

Trampki Surplus

Jak wiadomo buty to jeden z ważniejszych elementów wyposażenia. Chociaż są ludzie którzy nie używają obuwia i mają ku temu solidne podstawy poparte licznymi dowodami naukowymi. Jest to dużo zdrowsze dla organizmu i dla samopoczucia. Jednak by się fajnie wędrowało boso niemożna oprawie nic nosić na sobie(duży plecak odpada) no i nasze stopy muszą się przyzwyczaić do takiego stylu wędrówki-a to może zająć sporo czau.

Dlatego większość ludzi pozostaje przy butach. Ja też podczas marszu wolę buty ale na postój czy obozie bez problemowo mogę przemieszczać się w ten sposób.

Natomiast co do butów na rynku jest tyle różnych rozwiązań i modeli,że można dostać oczopląsu.  Ja cało-rocznie używam butów marki Meindll  model Kraków. Przeznaczony dla myśliwych z cichą i mocną podeszwą i co najważniejsze z membraną GORE-TEX
Natomiast latem lubię mieć but który cieknie ale szybko schnie, jest lekki ale i wystarczająco mocny. I co ważne jest na tyle tani,że nie załamie się gdy je skasuje. 

I tak kupiłem sobie trampki Surplus. Przystępna cena ok 65 zł i to,że były wzorowane na  trampkach Legi Cudzoziemskiej było głównym czynnikiem dla którego je kupiłem.

 I muszę przyznać,że w tej cenie są naprawdę świetne, lekkie,dość mocne, zapewniające niezły komfort jak na trampki i co ważne schną szybko. 

Ale przejdźmy do konkretów.
Wytrzymałość:

Zewnętrznie jest naprawdę dobrze. Nie pruje się na łączeniu z podeszwą, nie wystają żadne nitki.  Sam materiał jest na tyle mocny,że podczas przedzierania się przez róże czy inne kolczaste krzaki  nie rozetniemy ich-przynajmniej ja jeszcze ich nie rozciąłem.
Natomiast to co z zewnątrz pokazało swoją słabość to oczka przez które przechodzą sznurówki. Niektóre  zaczęły się luzować są jeszcze na miejscu ale  mimo wszystko nie powinno się pojawić takie uszkodzenie w niecałe 6 miesięcy użytkowania.

Natomiast od wewnątrz kiepska jest wkładka. Nie dość,że jest mało komfortowa to jeszcze odkleiła się i gniecie prawie na całej powierzchni.  Wkładka ma jeszcze jeden spory mankament gdy namoknie to schnie strasznie długo. A przez to,że są przyklejone cały but może być suchy ale wkładka jeszcze ocieka wodą.

Co do wytrzymałości można powiedzieć,że nie jest źle ale i jakoś szału niema.
Idealnie się sprawdza gdy podczas wędrówki musimy często przeprawiać się przez rzeczki

Kolejną sprawą jest komfort.

Niema nic gorszego od uwierającego obuwia.   I tak jak już pisałem wkładki nie zapewniają zbytniego komfortu z dwóch powodów. Gdy się odklei to zagniata się i czujemy dyskomfort. No i długo schnie.  Wymiana na inne powinna poprawić komfort.

Natomiast podeszwa jest dość sztywna jak na obuwie typu trampek i do tego ma agresywny bieżnik dzięki któremu naprawdę przyjemnie wędruje się w terenie miękkim.  Czyli takim jak las,bagna,piasek czy coś podobnego. Natomiast już na asfalcie czy kamieniach marsz jest istną mordęgą. Czujemy każdy kamyszek.
Niema co się dziwić  skoro tego typu obuwie jest projektowane do użytku w terenie podmokłym lub pustynnym a nie górskim. 

Co ważne nie obcierają nawet gdy są mokre i pełne piachu-nie wiem dlaczego ale tak jest, wiem to z własnej autopsji.   

Szybko schną ale  ciekną-to zaleta i wada jednocześnie.   Przeciekną  nawet na rosie ale  gdy przychodzi nam wchodzić do rzeki czy w bagnisko  nie ma to znaczenia czy mamy gore czy inną membranę bo i tak efekt będzie ten sam co przy trampkach. Dlatego ten aspekt komfortu powinien rozważyć każdy według swojego uznania. 

Polecam na spływy z długimi i częstymi przenoskami

I na koniec praktyczność.(wiem dziwnie brzmi-ale mi się podoba ;)

Trampki te są dobrym wyjściem jeśli potrzebujemy lekkiego obuwia do zajechania gdzieś w błocku czy innym mało przyjemnym środowisku. Gdzie innych butów może być nam szkoda.  Sprawdzają się też w mieście jako modne obuwie taktyczno-survivalowe  ;)


Podsumowując fajne, tanie i w miarę komfortowe trampki do zajechania w terenie i mieście, o średniej wytrzymałości.

Czy warto?  Ja jestem zadowolony  bo mimo brutalnego traktowania to pewnie jeszcze jeden sezon wytrzymają-a może i dłużej. Na pewno jest to alternatywa dla oryginalnych trampek Legi  które kosztują ponad 200zł.

Komentarze

  1. Miałem kiedyś oryginalne Palladium Legii, przywiezione prosto z Francji :) Tyle że wersję 8-dziurkową. Bardzo miło wspominam to obuwie. Biegałem w nich po lesie, po niedużych górkach a nawet terenach bagnistych. Na lato w teren to obuwie niemal wymarzone. Lekkie, na elastycznej i w miarę wytrzymałej podeszwie, schnące niemalże tak szybko jak Jungle. Niestety kilkanaście lat temu zostały mi skradzione na dworcu w Kłodzku (razem z plecakiem) :(
    Później oglądałem też różne kopie, ale moim zdaniem ich jakość znacząco odbiegała od pierwowzoru.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo,że oryginału nic nie pobije ale zawsze to jakaś alternatywa w przystępnej cenie .

      No i współczuje Ci tej sytuacji na dworcu :(

      pzdr.

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Jesteśmy PI...dami

Uwaga uwaga - post ten miły nie będzie ale na pewno satyryczny. - mogą pojawić się wulgaryzmy - ZA CO SRRY ;)   DWIE NAJWIĘKSZE Pi..dy POLSKIEJ SCENY SURVIVALOWO/BUSHCRAFTOWO/OUTDOOROWEJ Wczoraj czy może dziś nie wiem na pewnym blogu  o pokrewnej tematyce pojawił się wpis podsumowujący rok. W sumie nic nie podsumował poza tym,że autor nie jaki Tomasz F. zbeształ z ziemią 90% środowiska (tak tak was drodzy czytelnicy też)  i nazwał pieszczotliwie Piz....mi. -swoją drogą uważam,że to nie sprawiedliwe powinniśmy rozdzielić na fiutków i piz....ki, przecież w naszym zacnym gronie obie pcie funkcjonują :D Oczywiście wpis już nie istnieje na blogu bo chyba nasz RAMBO ( bez urazy Stallone ; )  się zsiusiał i poleciał z podkulonym ogonem do mamusi - co zarzuca nam. Ale nie martwcie się tu macie pdfa z wpisem ;) No ale cóż jeśli bycie Pi...dą  to:  spłynięcie Wisły na dmuchanym kanu z Krakowa do Bałtyku w rekordowym czasie 14 dni i 7 godzin.  - pr...

Buszmen w tv - opinia maa

N o i wczoraj stało się,  pokazali mój odcinek PRREPERSÓW GOTOWYCH NA WSZYSTKO. I powiem szczerze,że jestem zadowolony, wyszło nie gorzej. Chociaż pocięli mocno moje wypowiedzi,ale to penie przez to,że podpadłem pani reżyser ;)   No ale tak.  Po pierwszym odcinku,zacząłem się obawiać  co to będzie, bo nie ukrywam dał bym mu 3 max 4 w 10 pkt skali. Na szczęście okazało się,że wyszło dużo,ale to dużo lepiej. Fakt,że wiedzy może zbytnio nie przekazaliśmy. Marek powiedział co to prepping itd.  Ja mniej mówiąc ale na temat bardziej edukacyjny poruszyłem zagadnienie psychologi w przetrwaniu,co nie powiem jest moim konikiem. Odcinek trwał 30 min. a Izery zajęły zaledwie   10minut czyli zdecydowanie za mało by opowiedzieć o survivalu. Ale nie da się ukryć,że mimo iż tekstem nie zaszalałem to miejsca w które ekipę zaprowadziłem robiły wrażenie. A w obrazku wyglądały przednio.  Jeszcze te ujęcia z drona - no nie powiem..... daje okejke :V Lokalizacji...

Nóż-jak wybrać

N óż podstawowe wyposażenie każdego turysty,myśliwego,wędkarza itd.itp. Jednak wybór noża to nie takie proste jakby się mogło wydawać. Jak przejrzycie internet znajdziecie sporo amatorów, w sumie to złe określenie "przygłupów" używających maczet czy innych wielkich noży do wszystkiego.  Uważają,że tylko z takim mieczem można przetrwać.  I można by się z tym zgodzić gdzieś w dżungli czy innym zarośniętym i gęstym zakątku. Ale w naszym klimacie jest to bezpodstawne. A dlaczego takie giganty cieszą się popularnością w śród pseudo survivalowców? Bo czymś trzeba ten las karczować,jakoś budować szałasy czy zakładać pułapki. Tak pułapki. Zdarza się,że tacy mistrzowie zastawiają sidła-a jak wiadomo to najgorsze co można robić. Ale nie o tym będę dziś pisał.  Opiszę tu jak wybrać nóż uniwersalny,jaki powinien mieć kształt itp. Oraz podsunę kilka propozycji noży prawie,że idealnych  w przystępnej cenie. Zacznijmy od początku. Podstawą w wyborze noża jest uświadomi...