Przejdź do głównej zawartości
Postaw mi kawę na buycoffee.to

Szkolenie survivalowe Black FOX survival


Uwaga Uwaga dziś tylko ogłoszenie parafialne ;)


Już w ostatni weekend MARCA (tj. 28-29) w okolicach puszczy noteckiej dokładniej w OBORNIKACH koledzy z BLACK FOX SURVIVAL-organizują szkolenie z zakresu sztuki przetrwania.



Żeby nie było ja tam też będę miał mały udział w szkoleniu jako ekspert od survival-outdoor. Ale w nieco innym spojrzeniu na sztukę przetrwania w stylu amerykańskim. 

Szkolenie odbywa się w Obornikach a jego cena to 350zł od osoby.
Dla grup zorganizowanych  przewidziana jest 10% zniżka.

W ramach szkolenia kursant będzie miał szansę nauczyć się :
-Podstawy survivalu. Psychologia przetrwania.
- Wyposażenie survivalowe, zestawy ratownicze, noże survivalowe, przydatne narzędzia
- Improwizowane narzędzia.
- Budowa schronień z materiałów naturalnych lub sztucznych
- Samodzielne przygotowywanie posiłków na ognisku / techniki obozowe.
- Rozmaite techniki rozpalania ognia.
- Podstawy zdobywania / oczyszczania wody.
- Sposoby wzywania pomocy / komunikacja ze służbami ratowniczymi.
- Nawigacja w terenie
Całość spotkania / szkolenia nie przekracza ok 6-8 h i zakończona jest ogniskiem integracyjnym – luźną dyskusją na temat szkolenia i przerobionego materiału. 


 Kurs dwudniowy w większości opiera się o rozbudowę części podstawowej i umiejętności praktyczne. Kładziemy tu duży nacisk aby każdy kursant mógł indywidualnie i w sposób praktyczny podejść do każdego omawianego przez nas tematu. Krótkie ale dosyć intensywne sprawdzenie się w życiu obozowym. Uczestnik będzie budował schronienie na noc, przygotowywał ciepły posiłek przy ognisku oraz oczyszczał / zdobywał wodę. Ta część kursu rozbudowana jest o praktyczny kurs pierwszej pomocy.


Szkolenie zaczyna się w sobotę o 10 a kończy w niedzielę o 15-16.

Każdy uczestnik powinien mieć ze sobą:
 
  1. przybory niezbędne do biwakowania, 
  2. wyżywienie 
  3.  ważne ubezpieczenie NNW

Jak widzicie oferta całkiem całkiem- dobra kadra i fajna przygoda wszystkich serdecznie zapraszam ;)

ZAPISY NA WYDARZENIU NA FB (TU) 


BLACK FOX SURVIVAL 

Komentarze

  1. Kolego, a możesz nieco szerzej opisać, co Twoim zdaniem oznacza nieco inne spojrzenie na survival w stylu Amerykańskim?., bo może warto tam być, a FV można otrzymać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli poprzeglądasz amerykańskie fora outdoorowe to się dowiesz-a tak w skrócie to bushcraft tyle,że w Amerykańskim stylu nieco inne podejście niż to typowe Brytyjskie-przyjedziesz dowiesz się ;)
      A co do cv to poco? starczy przejrzeć mój i kolegów dorobek na naszych stronach-to jest nasze CV

      Usuń
  2. Dobrze, że odbywają się tego typu szkolenia. To z pewnością niesamowita przygoda dla osób, które będą miały okazję poznać podstawy survivalu. I oby takich szkoleń było więcej.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawy wpis. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ciekawie napisane. Jestem pod wielkim wrażaniem.

    OdpowiedzUsuń
  5. Super artykuł. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetna sprawa. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Góry Bucegi i ich tajemnice

 M imo sporego opóźnienia przez zabawy w offroad zwykłym SUVem, dotarliśmy w góry Bucegi. Piękne pasmo, skrywające wiele tajemnic i ciekawostek. Według niektórych badaczy tereny te zamieszkiwała nieznana cywilizacja i to podobno jeszcze ta sprzed wielkiego potopu - Atlantydzi, a może kosmici? Tego jeszcze nikt nie wyjaśnił. Ale jedno jest pewne, według wielu publikacji góry te coś kryją, coś co jest silnie pilnowane przez rząd rumuński, amerykański i Watykan!  W góry dotarliśmy późnym popołudniem, więc nie tracąc czasu, błyskawicznie ruszyliśmy w teren, by zobaczyć sfinksa i nie tylko. Od parkingu towarzyszył nam bardzo sympatyczny psiak, mały kundelek, bał się i nie dał się pogłaskać, ale dzielnie szedł cały czas obok nas. Góry Bucegi są piękne, skały, łąki, sporadyczny śnieg i silny wiatr towarzyszą nam cały czas, aż do samej skały, która nosi nazwę sfinks. Skała faktycznie przypomina pod pewnym kątem sfinksa. Ale ciekawsza jest teoria, skąd ten kształt. Jest bowiem pewna gr...

Torba Foxtrot mk2 od Predathor.pl

N erka za mało, a plecak za dużo? Często stajecie przed takim problemem? Od niedawna na rynku dostępna jest torba biodrowa Helikon-tex Foxtrot mk2 , która rozwiązuje ten odwieczny problem. Torba zaprojektowana przez Helikona i Survivaltech została stworzona tak, by wygodnie przenosić najpotrzebniejsze rzeczy w każdym terenie. Zwłaszcza podczas długich marszy, gdzie plecak to nie do końca najlepsze rozwiązanie, tutaj też całe obciążenie spoczywa na biodrach, a szelki nie zaburzają termoregulacji, jak to w wypadku plecaka, dzięki czemu nie cierpimy na przepocone plecy, co zwłaszcza w chłodnych porach roku jest dość kontuzjogenne. Foxtrot od Predathora  jest przeznaczony na długie marsze, główny test przebiegał właśnie podczas marszu 42 km. Sprawdził się świetnie. Pojemność całkiem przyjemna, zmieściło się trochę jedzenia, ciepła czapka, grube zimowe Mechanixy, kompas, super kubek, poncho Sea to summit, multitool, krzesiwo, kamerka i kilka innych bajerów, pod spodem przytroc...

Podlasie część druga: U pana Boga w ogródku i dalej na wschód.

 P o biwaku nad zalewem Siemianówka ruszyliśmy do Kruszynian, najbardziej popularnego miejsca kultu polskich Tatarów. Znany i rozpoznawalny chyba przez wszystkich zielony meczet jest wart odwiedzenia. Mimo, że drogi w okolicy przyprawiają o ból resorów i całego podwozia to warto wytrzymać i tu dotrzeć. Poza obejrzeniem z zewnątrz meczetu i pobliskiego cmentarza warto wejść do środka i posłuchać o historii Tatarów, Kruszynian i meczetu. Która jest naprawdę niezwykła i w sumie zasługuje na osobny wpis. Po meczecie ruszyliśmy dalej, tym razem szlakiem trylogi filmów U pana boga w ...                        Serii raczej nie trzeba nikomu przedstawiać, akcja filmu oficjalnie działa się w Królowym Moście jednak miejsc  w którym kręcono serie było dużo więcej. Plan filmowy był rozsiany dosłownie po całym Podlasiu. Podobno dlatego, że to były rodzinne i ukochane strony żony reżysera. Nasz szlak filmowy rozpoczęliśmy w tytuło...