Przejdź do głównej zawartości
Postaw mi kawę na buycoffee.to

Bushcraftowy zestaw Hultaforsa

Od jakiegoś czasu mam w kolekcji super zestaw bushcraftowy Hultaforsa z laplander.pl. Na ten zestaw składa się toporek Hultafors 0,8 kg oraz nóż Hultafors OK1 OUTDOOR. Zestaw spełnia wszelkie wymagania wędrówki, obozowania itd. Zapewnia nam przyjemną i pewną pracę oraz to, że nas nie zawiedzie w najmniej odpowiednim momencie.


Wyżej wspomniany toporek to czysta klasa i moc sama w sobie. Mega klimatyczne narzędzie, do tego świetnie wykonane, gdyż jest on kuty ręcznie!!! I to nie w Chinach, tylko w samiuśkiej Szwecji. Wykonanie pierwsza klasa, wszystko perfekcyjnie dopasowane, wykończone, nigdzie nie ma jakichś uszczerbków, rys, pęknięć itd. Do tego zastosowanie najlepszych materiałów (głownia kuta ze stali węglowej oraz trzonek z hikory) sprawia, że praca zarówno przy rąbaniu i ścinaniu drewna jest niezwykle przyjemna i sprawna. Co ważne, dzięki odpowiedniemu wyprofilowaniu trzonka podczas pracy nie męczymy się zbytnio, gdyż większość siły łupiąco-tnącej idzie z wyważenia.
Waga 0,8 kg (waga samej głowicy) jest optymalna jak na siekierę obozowo-bushcraftową. Razem ze styliskiem waży około 1,2 kg, mało to nie jest, bo np. Fiskarsy są lżejsze, jednak tu ergonomia pracy, no i co najważniejsze klimat rekompensują wagę. Zresztą dzięki takiej wadze toporek Hultaja sprawdza się lepiej przy rąbaniu.





A no właśnie, jak to jest z rąbaniem? Bosko, nie ma najmniejszego problemu z rozłupywaniem, cięciem, ścinaniem itd., świetnie też się sprawdza do odłupywania gałęzi od pnia. Wchodzi w każde drewno jak w masło. Jest tak ostry, że w sytuacji podbramkowej ze spokojem możemy wykorzystywać go zamiast noża do strugania itd.
Według producenta nie powinno się uderzać obuchem, jednak ja postanowiłem, a co tam, sprawdzić co się stanie i troszku powbijałem śledzi czy kołków i powiem wam, że nie zauważyłem, by coś złego się stało z toporkiem.







Lekko ten hultaj nie miał, w sumie cały zestaw lekko nie miał i mieć nie będzie. Ostre rąbanie, i to na ziemi, nie stępiło toporka, jedynie lekko się ostrze uszczerbiło przy spotkaniu z kamieniem, no ale to nic dziwnego, starczy pilnikiem chwilkę się pobawić i będzie nówka sztuka nieśmigana ;)
W zestawie z toporkiem dostajemy fajną skórkową osłonkę na ostrze.

Toporek hultafors 0,8kg to naprawdę świetna opcja dla każdego, kto szuka dobrego narzędzia w dobrej cenie. Szwedzka jakość, solidne wykonanie, przemyślany projekt, marka z kilkusetletnią tradycją za przystępne pieniądze. W laplanderze możecie go kupić już za 140 zł!!! Czyli naprawdę dość tanio, z tego co się orientuję nie da się w tej cenie dorwać tak wysokiej jakości połączonej z bushcraftowym klimatem.
Czyli toporek hultaja jest super, mega hiper i sprawdza się w każdych warunkach, nawet brutalnego traktowania. Automatycznie staje się też podstawą tego bushcraftowego zestawu. Bo zapewne część z was też się ze mną zgodzi, że nieraz lepiej mieć toporek niż nóż. Bo toporkiem zrobimy większość tego co nożem, a już nożykiem mało tego, co zrobić można siekierą.

Jednak ja bez noża się czuję nagi, nie jest on niezbędny, ale naprawdę dziwnie mi jak jakieś ostrze nie gości w kieszeni czy na pasku. I tak też ostrzem w tym bushcraftowym zestawie jest Hultafors OK1 Outdoor.
Nóż bardzo podobny do jakże kochanych i popularnych Mor, i fakt, ten sam kraj pochodzenia, podobna budowa, jednak Mora nie ma podobnego noża w swojej ofercie, ani noża z takimi bajerami w tej cenie.


A jakie bajery może mieć taki nóż? A no zacznijmy od tych bardziej bushcraftowo-survivalowych. Klasyka jak w tego typu nożach, plastikowa pochwa, tyle że tu mamy dużą parcianą szlufkę, dzięki której można powiesić nóż na każdym pasie, od zwykłego cienkiego turystyka po szeroki skórzany pas (ze spokojem 5/6 cm przejdzie).
Pochwa OK1 Outdoor dodatkowo jest wyposażona w pętlę na krzesiwo, dzięki czemu bezproblemowo mamy cały czas źródło ognia pod ręką, w tę pętelkę można też wsadzić ołówek budowlany czy osełkę długopisową.
Sama pochwa jest bardzo mocna i ze spokojem wytrzymuje siadanie nie niej, wbijanie w ziemię itd. Co w przypadku prawdziwego ostrego tyrania jest niezwykle istotne.




Kolejnym bardzo przydatnym dla przyrodnika bajerem jest miarka nadrukowana na klindze. Dzięki tej podziałce ładnie można odmierzyć wielkość np. tropu.



Kolejną istotną sprawą dla każdego bushcraftera jest fakt, że nóż jest wykonany z wysoko węglowej stali, zabezpieczonej czarną warstwą anty refleksyjną, która również zapobiega rdzewieniu. Pokrywa jest niezwykle mocna, gdyż mimo cięcia, rąbania, batonowania, podważania itd. minimalnie się porysowała i to jedynie przy samej krawędzi tnącej.
Jak już wyżej wspominałem do pochwy OK1 można przyczepić krzesiwo, a dzięki wykończonej na ostro górnej krawędzi klingi możemy spokojnie i wygodnie używać jej jako blaszki iskrzącej do krzesiwa (dobrze to widać w Buszmen na Tropie tajemnicze Izery)



Hultaj OK1 to idealnie skrojony nóż do bushcraftu, dużo przemyślanych rozwiązań, super wykonanie, bardzo przemyślana konstrukcja, która zapewnia przyjemną i bezpieczną pracę, i co ważne jest niezwykle wygodny. Duża rękojeść z twardego porowatego tworzywa sprawia, że można nim wbijać śledzie w zmarzniętą ziemię, mocno osadzona klinga sprawia, że możemy Hultajem podważać korę, drewno, można na luzie batonować itd. I nic z takich działań typowo outdoorowo-survivalowych nie robią na nim wrażenia. Dzięki wyżej już wspominanej stali węglowej, mamy niezwykle ostre narzędzie, które praktycznie się nie tępi.


I powiem wam, że tak jak mam ponad 100 noży w swojej kolekcji, to ten Hultaj niezwykle przypadł mi do gustu. Mocny, dobrze zrobiony, i co ważne w mega spoko cenie. Bo świetny bushcraftowy nóż mamy za  niecałe 70 zł.




Tak więc jak widzicie, w Laplanderze za nieco ponad 200 zł otrzymujemy naprawdę świetny bushcraftowy zestaw, który sprosta i zadowoli nawet wymagających użytkowników.


A gdyby ktoś chciał zrobić jakieś zakupy w laplanderze to do końca marca, wpisując buszmen  w polu rabat podczas zamawiania, otrzymacie 5% na wszystkie produkty Hultaforsa.








Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Góry Bucegi i ich tajemnice

 M imo sporego opóźnienia przez zabawy w offroad zwykłym SUVem, dotarliśmy w góry Bucegi. Piękne pasmo, skrywające wiele tajemnic i ciekawostek. Według niektórych badaczy tereny te zamieszkiwała nieznana cywilizacja i to podobno jeszcze ta sprzed wielkiego potopu - Atlantydzi, a może kosmici? Tego jeszcze nikt nie wyjaśnił. Ale jedno jest pewne, według wielu publikacji góry te coś kryją, coś co jest silnie pilnowane przez rząd rumuński, amerykański i Watykan!  W góry dotarliśmy późnym popołudniem, więc nie tracąc czasu, błyskawicznie ruszyliśmy w teren, by zobaczyć sfinksa i nie tylko. Od parkingu towarzyszył nam bardzo sympatyczny psiak, mały kundelek, bał się i nie dał się pogłaskać, ale dzielnie szedł cały czas obok nas. Góry Bucegi są piękne, skały, łąki, sporadyczny śnieg i silny wiatr towarzyszą nam cały czas, aż do samej skały, która nosi nazwę sfinks. Skała faktycznie przypomina pod pewnym kątem sfinksa. Ale ciekawsza jest teoria, skąd ten kształt. Jest bowiem pewna gr...

Tree cave i nie tylko

N owy film już jest na kanale, tym razem zabieramy Was do jaskini z drzewem w środku i do domków Hobbitów. Zachęcamy do subskrypcji i oglądania na YouTube :D   

Moja pierwsza linia EDC

N ie wiem jak wy ale ja bez noża czuję się nagi.  Zawsze mam przy sobie jednak poza tym warto nosić jeszcze parę przydatnych drobiazgów które znacznie ułatwiają życie a czasem mogą nam lub komuś uratować dupsko.  I tu idealną sprawą jest zestaw EDC-every day carry  czyli wszystko co dźwigamy codziennie.  Wariantów,wielkości i wielu innych pierdół jest tyle co nosicieli EDC każdy musi stworzyć wersję dostosowaną do swoich potrzeb. Mój jeśli wziąć wszystkie 3 linie to co mam w kieszeniach to co w ładownicy na pasie to co w plecaku/torbie  To można stwierdzić,że jest tego naprawdę sporo. No ale lepiej coś mieć niż potem żałować,ze się niema. Pierwsze 2 linie mam praktycznie codziennie przy sobie.  Wyjątek to moment gdy trzeba się wdziać w garnitur i wtedy wielkie ubolewanie,że nie mogę wziąć swoich zabawek. Na szczęście mam i na to sposób ale to będzie osobny post.   Trzecie linia to plecak z nieco większymi rzeczami-mam to wszystko częst...