Przejdź do głównej zawartości
Postaw mi kawę na buycoffee.to

Zdecyduj i przeżyj

Na discovery  jakiś czas temu emitowano program Zdecyduj i przeżyj.

Sama koncepcja programu nawet fajna. Pokazane filmiki czy rekonstrukcje zdarzeń z pogranicza survivalu i życia codziennego. Z komentarzem jakiś naukowców i dwie opcja do wyboru. Jedna poprawna a druga skutkująca śmiercią. W programie jest przedstawionych 9 sytuacji i mamy 9 żyć. Każdy niewłaściwy wybór skutkuje utratą jednego a gdy ani razu nie trafimy to nie przetrwamy.
Na tym  kończy się fajność programu. Pierwszym zastrzeżeniem jest to,że większość sytuacji niema nic wspólnego z survivalem. Np. jedzenie w łazience czy na biurku. No ja się pytam co to ma wspólnego z przetrwaniem? Raczej nic!!
Kolejną sprawą jest to,że Ci eksperci to nie survivalowcy,podróżnicy czy tym podobni a naukowcy. Którzy podchodzą do sprawy w sposób naukowy. Który w sytuacji walki o przetrwanie nie musi być poprawny.

Dlatego zdecyduj i przeżyj to bardziej ciekaw program z którym w wielu kwestiach można się zgodzić lub nie. Ale niemożna brać go na poważnie. Bo w prawdziwej sytuacji survivalowej możesz nie przetrwać.

Komentarze

  1. Students in all of parts belonging to the world can be hardly beginning to see that writing is known as a skill. The necessity to make infants and student concious of the importance of authoring skills has be responsible for the history of web based education blogging. edublog


    OdpowiedzUsuń
  2. Just about everyone has heard the particular argument regarding spending a lot more now about quality to save lots of money afterwards. But think about the influence your purchase has on the planet, shouldn't shopping ethically engage in the debate too?

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Góry Bucegi i ich tajemnice

 M imo sporego opóźnienia przez zabawy w offroad zwykłym SUVem, dotarliśmy w góry Bucegi. Piękne pasmo, skrywające wiele tajemnic i ciekawostek. Według niektórych badaczy tereny te zamieszkiwała nieznana cywilizacja i to podobno jeszcze ta sprzed wielkiego potopu - Atlantydzi, a może kosmici? Tego jeszcze nikt nie wyjaśnił. Ale jedno jest pewne, według wielu publikacji góry te coś kryją, coś co jest silnie pilnowane przez rząd rumuński, amerykański i Watykan!  W góry dotarliśmy późnym popołudniem, więc nie tracąc czasu, błyskawicznie ruszyliśmy w teren, by zobaczyć sfinksa i nie tylko. Od parkingu towarzyszył nam bardzo sympatyczny psiak, mały kundelek, bał się i nie dał się pogłaskać, ale dzielnie szedł cały czas obok nas. Góry Bucegi są piękne, skały, łąki, sporadyczny śnieg i silny wiatr towarzyszą nam cały czas, aż do samej skały, która nosi nazwę sfinks. Skała faktycznie przypomina pod pewnym kątem sfinksa. Ale ciekawsza jest teoria, skąd ten kształt. Jest bowiem pewna gr...

Czy jestem gadżeciarzem ? TAK jestem i co z tego :P

O statnio zarzucają mi i innym ziomkom z środowiska,że jesteśmy gadżeciarzami i G... znamy się na rzeczy. Oczywiście większość tych negujących to gimbaza czy frustraci znający survival tylko z tv i neta ale to oni są mistrzami przetrwania-no ale nie o tym będę się dziś rozwodził tylko o tym,że taka prawda TAK LUBIĘ GADŻETY. A dlaczego bym nie miał lubić- skoro poprawia mi to komfort,zwiększa bezpieczeństwo czy tylko dlatego,że mi się coś podoba ? Człowiek od zawsze wybierając się na podbój otaczającego go świata lubił różne nowinki,rzeczy które mogły się przydać podczas wyprawy.  Fakt,że często nie przydawały się tylko podnosiły wagę ekwipunku ale co ważne podnosiły też morale podróżnika. I pozostaje sobie postawić pytanie czy gadżet to coś złego? Bo jak  dla mnie niekoniecznie,fakt,że może mieć wydźwięk negatywny ale jednak jeśli uznamy,że noszenie noża przy sobie jest gadżeciarstwem a ostrze jest  gadżetem to ja w tym nic złego nie widzę poza tym,że według mnie to...

Blahol BIG ONE nerka idealna?

 D ziś mała recenzja, a może i bardziej opis produktu polskiej manufaktury kurierskiej, bo chyba tak można mówić o firmie BLAHOL . Nerka Big One to najlepsza tego typu torba do jazdy rowerem, której używałem. Służy mi w mieście, na wycieczkach i służyła w trakcie pracy, gdy jeszcze jeździłem jako kurier rowerowy. Warto wspomnieć, że nie jest to zwykła mała nerka na EDC itd. To nerka olbrzymia, można rzec, że wątroba. Długo szukałem czegoś na tyle dużego, by zmieścić: książkę, dokumenty, pompkę, jakieś klucze/narzędzia, coś do jedzenia i doczepić hamak podczas krótkich wycieczek rowerowych, opcjonalnie miała też służyć do przewożenia aparatu razem z obiektywem 70-200! Szukałem, szukałem i znalazłem w ofercie firmy BLAHOL. Nerka BIG ONE daje radę w każdej powierzonej jej misji. Można wygodnie przewieźć cały podręczny majdan czy to nad tyłkiem, czy przekątnie na klacie niczym kołczan prawilności.  Napisałem do Blahola z kilkoma pytaniami - super kontakt, rozwiane wszelkie wątpl...