Przejdź do głównej zawartości
Postaw mi kawę na buycoffee.to

Szaleństwo marszu-Jacques Lanzmann

Jest wielu ludzi którzy mają świra na punkcie wędrówki i z pewnością jestem jednym z nich. Ale Jacques Lanzmann był  najbardziej szalonym wędrowcem pod słońcem. Szaleństwo marszu to książka jego autorstwa opowiadająca o najróżniejszych pieszych wyczynach tego mistrza trekkingu. Jest tu wiele filozoficznych przemyśleń dotyczących życia i samej wędrówki ale i wiele zabawnych komentarzy do najróżniejszych przygód jakie Lanzmann przeżył podczas swoich wędrówek po całym świecie. Z tej książki możemy się dowiedzieć o tym,że  można przejść Francję wzdłuż i wszerz idąc cały czas różnymi  szlakami.. Co ciekawe autor nawet w podeszłym wieku dokonywał naprawdę wielkich wyczynów i to nie tylko turystycznych. Bo w wieku gdy większość ludzi mówi,że jestem stary chory i siedzą przed telewizorem, to on brał udział w zawodach: marszu na 100 i więcej kilometrów non-stop i zajmował wysokie pozycje w klasyfikacji a niektóre z wyścigów wygrywał.  Nie znajdziemy  tu prawie żadnych  informacji o survivalu ale znaleźć można kilka związanych z turystyką.
 Szaleństwo marszu to książka którą powinien przeczytać każdy fan pieszych wędrówek jak i każdy interesujący się ciekawymi podróżami  i fantastycznymi ludźmi.
Co ciekawe Jacques Lanzmann przeszedł Amerykę Południową i przemierzył tysiące kilometrów na wszystkich kontynentach.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Góry Bucegi i ich tajemnice

 M imo sporego opóźnienia przez zabawy w offroad zwykłym SUVem, dotarliśmy w góry Bucegi. Piękne pasmo, skrywające wiele tajemnic i ciekawostek. Według niektórych badaczy tereny te zamieszkiwała nieznana cywilizacja i to podobno jeszcze ta sprzed wielkiego potopu - Atlantydzi, a może kosmici? Tego jeszcze nikt nie wyjaśnił. Ale jedno jest pewne, według wielu publikacji góry te coś kryją, coś co jest silnie pilnowane przez rząd rumuński, amerykański i Watykan!  W góry dotarliśmy późnym popołudniem, więc nie tracąc czasu, błyskawicznie ruszyliśmy w teren, by zobaczyć sfinksa i nie tylko. Od parkingu towarzyszył nam bardzo sympatyczny psiak, mały kundelek, bał się i nie dał się pogłaskać, ale dzielnie szedł cały czas obok nas. Góry Bucegi są piękne, skały, łąki, sporadyczny śnieg i silny wiatr towarzyszą nam cały czas, aż do samej skały, która nosi nazwę sfinks. Skała faktycznie przypomina pod pewnym kątem sfinksa. Ale ciekawsza jest teoria, skąd ten kształt. Jest bowiem pewna gr...

Zimowy biwak solo plus co mam w plecaku.

  D ziś przed Wami kolejny film, tym razem z zimowego biwaku. Poza nocką pod chmurką udało się znaleźć ofiarę wilków, spędzić miło czas i zepsuć sobie jedzenie. Poza relacją zobaczycie co mam w plecaku podczas takiego wypadu.

Podlasie część druga: U pana Boga w ogródku i dalej na wschód.

 P o biwaku nad zalewem Siemianówka ruszyliśmy do Kruszynian, najbardziej popularnego miejsca kultu polskich Tatarów. Znany i rozpoznawalny chyba przez wszystkich zielony meczet jest wart odwiedzenia. Mimo, że drogi w okolicy przyprawiają o ból resorów i całego podwozia to warto wytrzymać i tu dotrzeć. Poza obejrzeniem z zewnątrz meczetu i pobliskiego cmentarza warto wejść do środka i posłuchać o historii Tatarów, Kruszynian i meczetu. Która jest naprawdę niezwykła i w sumie zasługuje na osobny wpis. Po meczecie ruszyliśmy dalej, tym razem szlakiem trylogi filmów U pana boga w ...                        Serii raczej nie trzeba nikomu przedstawiać, akcja filmu oficjalnie działa się w Królowym Moście jednak miejsc  w którym kręcono serie było dużo więcej. Plan filmowy był rozsiany dosłownie po całym Podlasiu. Podobno dlatego, że to były rodzinne i ukochane strony żony reżysera. Nasz szlak filmowy rozpoczęliśmy w tytuło...