Przejdź do głównej zawartości
Postaw mi kawę na buycoffee.to

Zasady zimowego biwaku

Z racji,że gdzieniegdzie w Polsce jest zima a jest to świetny moment na biwakowanie  dziś kilka zasad które zapewnią nam bezpieczeństwo,komfort i nie zapomniane przeżycia.

Na samym początku poco?  A no po to żeby mieć super wspomnienia,ciekawe doświadczenia mieć co opowiadać znajomym,swoim dzieciom,wnukom. Przydaje się też w barach ;)
Oczywiście innych zalet i powodów na zimowe spanie pod namiotem  można by wymieniać godzinami ale czy to ma sens? Chyba nie bo każdy kto choć raz spróbuje na 80% zasmakuje w takich przygodach.

Podstawową zasadą jest to by mieć głowę na karku.  Jeśli zachowamy zimną ocenę sytuacji,będziemy wiedzieli jak działać i nie podejmiemy zbędnego ryzyka  to nic nie może nam się zdarzyć. Oczywiście wraz z doświadczeniem większość rzeczy będziemy robili instynktownie i automatycznie niemyślący o tym-ale do tego też jest nam potrzebna głowa.

Kolejną sprawą jest wybór odpowiedniego namiotu-jeśli nie zakładamy biwaku gdzieś na grani czy innym wygwizdowie to zimą(prawdziwą z - i śniegiem a nie deszczem) wystarczy zwykły marketowy namiot za 40zł. Im bardziej będziemy wdrażali się w zimową turystykę tym bardziej zaawansowanego sprzętu będziemy potrzebowali-jednak w naszym kraju 99,9% wystarczy namiot w przedziale cenowym 300zł-> oczywiście górnej granicy ceny nie mamy.
Warto zwracać uwagę na to by namiot, był lekki ale i mocny-tu trzeba przyjąć kompromis albo mało miejsca i mała waga. Albo  trochę cięższy ale i przestronniej.

Tak wiec optymalnym namiotem na zimę jest konstrukcja typu igloo z racji tego,że sam stoi. Teoretycznie nie musimy szpilić namiotu by stał-jednak prawda jest taka,że w ciężkich warunkach  to niezależnie od konstrukcji namiot trzeba mocno przyczepić do podłoża by nam wiatr nie porwał dachu nad głową.

Do szpilenia w warunkach zimowych można używać szabli lodowych-ale one są drogie i ciężkie.  Dlatego ja polecam używać grubych szpilek plastykowych większa powierzchnia=lepiej trzymają w śniegu czy piachu.
Można też używać kijków,czekanów,nart itd-czyli wszystkiego co mamy pod ręką.
Ważne też by cały namiot dokładnie obsypać śniegiem  tak by wiatr nie mógł  nam poderwać tropiku.Oczywiscie nie zawsze się da-ale w miarę możliwości należy to robić.

I ostatnią rzeczą dotyczącą namiotu zimą która dziś przedstawię to otwierajcie wszystko!!!! Już tłumaczę i objaśniam, zima czy po prostu niska temperatura ma ten mankament,że wilgoć osiada na wszystkim i jeśli pozamykamy szczelnie wentylację,drzwi itd. to w środku będzie masakra. Dlatego otwieramy wentylacje,w miarę możliwości otwieramy wejście(sypialnia).

Tyle jeśli chodzi o namiot kolejną sprawą którą pownośmy zimą sobie sprawić to dobra izolacja.  Z myślą zasady 1 warstwa pod spodem daje tyle ile 2 do góry  nasza karimata materac czy co tam pod tyłkiem będziemy mieli musi być dość grubę-im grubsze tym lepsze. Ale ile można dźwigać, dlatego optimum to 1 cm pianki. To pozwala ładnie się odizolować od podłoża. Ważne też jest to z czego zrobiona jest karimata dlatego warto popytać w sklepie sprzedawcy by dał nam taką z najlepszą izolacją. Polecam pianki typu neoprymowego. Jest też opcja materaca ale na razie ten patent testuję więc nie polecam ani nie odradzam.

Kolejna sprawą jest śpiwór-najcięższy temat,który szerzej omówię w osobnym poście.  Dziś powiem tylko tyle,że wszystko zależy od użytkownika i od potrzeb. Mi np. do -15*C starczy śpiwór z takim też extremem. Ale wiem,że niektórym przy 0*C będzie zimno w śpiworze z komfortem -20*C. Dlatego tu trzeba opierać się na doświadczeniu innych o podobnych parametrach komfortu.  Czyli popytać na forach,grupach,sklepach,np.napisać do jakiegoś producenta czy np. do mnie;) wtedy postaram się pomóc dobrać coś optymalnego.

Podstawą powinno być to by śpiwór nie był jakiś przesadnie ciężki i wielki. Optymalny według mnie jest fjord nansen stavanger 2kg wagi extrem -22*C i cena ok 200zł czyli naprawdę fajny wynik i w 90% przypadków powinien wystarczyć.

I teraz czas na to jak my powinniśmy być ubrani do śpiwora.  Wbrew pozorom cienko, im więcej nałożymy na siebie tym mniejszy komfort snu jak i termiki.   Czyli mamy tylko bieliznę termiczna ewentualnie polar i spodnie-ja tak z reguły mam bo nie chce mi się rozbierać. 
Jest zasada,że należy mieć na głowie czapkę i na rękach rękawiczki ja nie stosuję tego bo nie lubię-przeszkadza mi to- i nie muszę, łeb mi jakoś nie marznie ;) Warto zmienić lub założyć dodatkowe skarpety czy np.botki puchowe bo stopy to najszybciej marznący element ciała zimą na biwaku.

Buty i inne rzeczy powinniśmy włożyć do śpiwora  by rano były ciepłe, opcją też jest włożenie pod siebie albo trzymanie blisko śpiwora. Ja czasem budzę się wcześniej by na kilka ostatnich godzin snu włożyć buty do śpiwora by się chociaż trochę ogrzały. prawda jest też taka,że z czasem przestaje się zwracać uwagę na to,że mamy zamarznięte buty i rozgrzewa się je dopiero na nogach w marszu-ale to mało wygodne i miłe.

Jeśli gotujemy na kuchence gazowej to powinniśmy wrzucić gaz do śpiwora lub pod bluzę tak by przez noc się ogrzał i rano lepiej palił-oszczędność paliwa i czasu.  To samo warto zrobić z bateriami i wszelką elektroniką dzięki czemu dłużej powinny nam pociągnąć.


Stosując te najbardziej podstawowe zasady mamy pełen komfort i gwarancję super zabawy,bo uwierzcie nie ma to jak spanie po krzakach zimą -0 robactwa itd co wielu odtrąca od namiotu. zimą ten problem nie istnieje ;)

Komentarze

  1. Zamarznięte buty to tragedia, bo po nocy może się okazać, ze to że są zimne to najmniejszy problem. Osobiście zaniedbałem zabezpieczenie butów podczas jednej z nocek. efekt rano - buty zamarznięte na kość - nie szło włożyć nawet nogi, ani sznurowadła, ani język ani żaden z elementów buta nie chciał "współpracować". Straciłem dwie godziny, na rozgrzaniu butów do stopnia umożliwiającego ich założenie.

    Najgorsza dla mnie zawsze była 3 noc z rzędu- wszelkie błędy, np. nie wietrzenie śpiworów, gromadzenia wilgoci, zmęczenie itp. dawały o sobie znać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiadomo im dłużej zima biwakujemy tym gorzej ze sprzętem ale z czasem idzie się przyzwyczaić i przestać wieloma rzeczami przejmować ;)

      Usuń
    2. No, nie zawsze trzeba się przyzwyczajać. Wystarczy wietrzyć/suszyć śpiwór po nocy. mieć ciuchy na zmianę i je suszyć na mrozie jak się da. A w butach stosować Vapour barier - but pozostaje suchy i ciepły

      Usuń
  2. Jedyna nie zmienna to buty w śpiworze, reszta to indywidualne upodobania zimowego biwakowicza....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To rady dla początkujących-każdy z czasem wypracuje swoje patenty ;)

      Usuń
    2. ogrzewacze zelowe do rak i butów , benzynowe , weglowe, preparaty osuszajace do stóp i butów. Suszenie na mrozie bielizny i wiezchniego okrycia... i czesc !

      Usuń
  3. Biwakowanie zimą to bardzo fajna sprawa. Kto nie miał okazji - warto spróbować. A, że nie jest to jakaś wielka sprawa - nawet z małymi dziećmi się da. Sami zobaczcie:

    https://picasaweb.google.com/klubik.karpacki/Zimowisko#6110815949727031858
    https://picasaweb.google.com/klubik.karpacki/Rozszuranie#5952870481049333442
    https://picasaweb.google.com/klubik.karpacki/Gorce#5958101100086095330
    https://picasaweb.google.com/klubik.karpacki/WyrypaWWorekRaczanski#5851598141031077298
    https://picasaweb.google.com/klubik.karpacki/ZimaWBeskidzie#5844925927112040386
    https://picasaweb.google.com/klubik.karpacki/SylwestroweBiwakowanie#5693508968509617394
    https://picasaweb.google.com/klubik.karpacki/ZimowyBiwak#5581820278547071922

    Udanych biwaków i wielu niezapomnianych wrażeń!
    PABLO

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajna galeria ;)

      dzięki i również sporo wspaniałych wypadów ;)

      Usuń
  4. Piszmy jak jest dla początkujących , zimowy biwak to nie zakupienie sprzętu za grube pieniądze, Ja po tylu latach biwakowania nie potrafię się spakować jak ty 15kg na 5 dni przy pełnym komforcie, uroku biwakowania zimowego . Do tego komentarz dołączam cytat z innego bloga dotyczących gadżetów itp Przede wszystkim przydatność wszystkich gadżetów zostaje szybko weryfikowana w praktyce. Sam nie raz sie przekonałem, że bez sensu było dźwigać to i owo. Przy kolejnej okazji same nasuwają się lepsze i tańsze rozwiązania. Ludzie kupują gadżety nie dlatego, że czują, że będą im niezbędne, ale dlatego że tęsknią za okolicznościami w których by się one przydały. Nie dlatego kupują "surwiwalowy" wielki kozik, żeby kroić nim chleb albo rozsmarować konserwę, ale dlatego że chcieli by przeżyć wielką przygodę, w której bez takiego noża ani rusz. I to jest właśnie trafiony marketing. Z tego samego powodu za każdym razem kiedy mam ochotę kupić współczesne krzesiwo zatrzymuję się i próbuję sobie przypomnieć czy przez te wszystkie lata wyjazdów "na łono" miałem chciaż jeden przypadek w którym zabezpieczone przed wodą zapałki za kilkadziesiąt groszy by nie wystarczyły. No i do tej pory nie kupiłem krzesiwa...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko jest kwestią gustu i praktyki. tak jak napisałeś wraz z doświadczeniem możemy dużo łatwiej wymyślać jak coś zastąpić,zrobić samemu czy nawet całkowicie się pozbyć.

      Usuń
  5. Moja metoda na to by cieplo sie spalo , to pochodzic na mrozie w samych slipach w, w cieplyh butach cieplej czpce i cieplych rekawicach . Preferuje temperratury ,poniżej -5 do -20. i unikanie wiatru , bo nawet szbkie porusznie sie nie daje optymalnego efektu Potem w suchej bieliznie termo-aktywnej lub tyko w slipach do spiwora . I cieplo spię do do rana. i czesc !

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Jesteśmy PI...dami

Uwaga uwaga - post ten miły nie będzie ale na pewno satyryczny. - mogą pojawić się wulgaryzmy - ZA CO SRRY ;)   DWIE NAJWIĘKSZE Pi..dy POLSKIEJ SCENY SURVIVALOWO/BUSHCRAFTOWO/OUTDOOROWEJ Wczoraj czy może dziś nie wiem na pewnym blogu  o pokrewnej tematyce pojawił się wpis podsumowujący rok. W sumie nic nie podsumował poza tym,że autor nie jaki Tomasz F. zbeształ z ziemią 90% środowiska (tak tak was drodzy czytelnicy też)  i nazwał pieszczotliwie Piz....mi. -swoją drogą uważam,że to nie sprawiedliwe powinniśmy rozdzielić na fiutków i piz....ki, przecież w naszym zacnym gronie obie pcie funkcjonują :D Oczywiście wpis już nie istnieje na blogu bo chyba nasz RAMBO ( bez urazy Stallone ; )  się zsiusiał i poleciał z podkulonym ogonem do mamusi - co zarzuca nam. Ale nie martwcie się tu macie pdfa z wpisem ;) No ale cóż jeśli bycie Pi...dą  to:  spłynięcie Wisły na dmuchanym kanu z Krakowa do Bałtyku w rekordowym czasie 14 dni i 7 godzin.  - pr...

Buszmen w tv - opinia maa

N o i wczoraj stało się,  pokazali mój odcinek PRREPERSÓW GOTOWYCH NA WSZYSTKO. I powiem szczerze,że jestem zadowolony, wyszło nie gorzej. Chociaż pocięli mocno moje wypowiedzi,ale to penie przez to,że podpadłem pani reżyser ;)   No ale tak.  Po pierwszym odcinku,zacząłem się obawiać  co to będzie, bo nie ukrywam dał bym mu 3 max 4 w 10 pkt skali. Na szczęście okazało się,że wyszło dużo,ale to dużo lepiej. Fakt,że wiedzy może zbytnio nie przekazaliśmy. Marek powiedział co to prepping itd.  Ja mniej mówiąc ale na temat bardziej edukacyjny poruszyłem zagadnienie psychologi w przetrwaniu,co nie powiem jest moim konikiem. Odcinek trwał 30 min. a Izery zajęły zaledwie   10minut czyli zdecydowanie za mało by opowiedzieć o survivalu. Ale nie da się ukryć,że mimo iż tekstem nie zaszalałem to miejsca w które ekipę zaprowadziłem robiły wrażenie. A w obrazku wyglądały przednio.  Jeszcze te ujęcia z drona - no nie powiem..... daje okejke :V Lokalizacji...

Martwe drzewo jest zielone

O biecywałem  sobie,że nigdy nie będę tu uprawiał ani poruszał tematów politycznych,niestety w ostatnich czasach  jedno z najcenniejszych siedlisk leśnych,wyjątkowych na skalę światową mianowicie PUSZCZA BIAŁOWIESKA . Wraz ze zmianą rządu pojawił się pomysł wycinki jakże cennego kompleksu leśnego. By to zrobić odwołano dyrektora parku słowami mniej więcej w stylu : W IMIĘ PRAWA I SPRAWIEDLIWOŚCI ZWALNIAMY PANA - a dlaczego ??? a no między innymi dlatego,że walczył on o ochronę środowiska i dla niego puszcza była nietykalna a dla obecnej władzy jest to zielona kupa zielonych.  Nie wiem jak można odwoływać kogoś kto dba i jest człowiekiem praktycznie idealnym na tym stanowisku ale patrząc na to,że  obecny minister środowiska nie jaki pan Szyszko jest również odpowiedzialnym za próbę zniszczenia  ROSPUDY !!!! Czyli wszystko jasne, jak ja to zwykłam mawiać DEBIL DEBILA DEBILEM POGANIA - mniej więcej tak to teraz wygląda. Ale wracając do tego,że martwe drzewo ...